
Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Jak wykazała inspekcja, osoby, które zaszczepiono w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego poza kolejnością, zostały nieprawidłowo zgłoszone, nieprawidłowo nawet względem wyjątków, które określono, bowiem zgłoszono je jako personel medyczny. Wszystkie te osoby odżegnują się od insynuacji o przeskoczenie kolejki, tłumacząc się wiarą w misję propagowania szczepień.
– W pliku, który został przesłany do centrum e-Zdrowia, w którym znajdowały się właśnie nazwiska osób upoważnionych do szczepienia znajdowały się nazwiska właśnie tych osób, o których coraz więcej dowiadujemy się z mediów i których deklaracje przyznania od kilku dni obserwujemy w mediach – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Personel niemedyczny szpitala
– Ile takich osób (poza kolejnością) mogło ze szczepień w dniach od 27 grudnia (pierwszy dzień szczepień) do 4 stycznia (wysłane pytanie) skorzystać w ogóle? – zapytaliśmy Ministerstwo Zdrowia. – W imieniu rzecznika informuję, że w poniedziałek (4.01.2021 r.) kontrolerzy Narodowego Funduszu Zdrowia weszli do jednostki, która wykonywała szczepienia na rzecz WUM. Kontrola wykazała, że celebryci szczepieni poza kolejnością byli rejestrowani jako personel niemedyczny szpitala. W opinii MZ takie zachowania powinny być negowane i nie powinno się wyrażać dla nich aprobaty. Już po pierwszym dniu kontroli przeprowadzonej przez NFZ w WUM można stwierdzić, że podczas szczepień celebrytów mieliśmy do czynienia z nieprawidłowościami, które nie były przypadkowe, że to było celowe działanie. Osoby ze świata polityki, kultury zaszczepione zostały poza kolejnością, a rejestrowane były jako pracownicy niemedyczni szpitala, co jest nadużyciem. Kontrola wykazała, że listy osób do tego zaszczepienia zostały wysłane już 28 grudnia, czyli zanim jakiekolwiek odstępstwa od przyjętej kolejności szczepień, były formalnie dopuszczone. Pełna intencjonalność jest ewidentna i będziemy za to wyciągali surowe kary. Jednocześnie podkreślamy, że nie ma przesłanek do tego, by publikować listę celebrytów zaszczepionych poza kolejnością przeciw COVID-19, gdyż chodzi o ochronę danych medycznych i osobowych. Informacja o szczepieniu jest informacją medyczną na temat stanu zdrowia i nie mamy prawa ujawnić tych informacji – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez Agnieszkę Pochrzęst-Motyczyńską z biura prasowego MZ.
– Dopiero 29 grudnia w okolicach południa, pojawiły się informacje z NFZ, zgodnie z którymi dla przykładu, gdy była potencjalna sytuacja, że zmarnuje się szczepionka, (można było) doprosić pacjenta szpitala (…) i ewentualnie osobę, rodzinę personelu medycznego i niemedycznego zatrudnionego w szpitalu – dopowiedział minister.
Są podstawy do nałożenia kary
– Zostałem poinformowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, że stwierdzone tylko w pierwszym dniu – podkreślam – nieprawidłowości są podstawą do nałożenia kary w wysokości powyżej 250 tys. zł. To jest minimalna kara, z jaką musi się liczyć Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM w przypadku naruszeń. Apeluję zarówno do władz WUM, jak i do osób zaszczepionych, żeby nie zabrakło im odwagi cywilnej, żeby przyznali się w tej sytuacji do swojej odpowiedzialności – powiedział Niedzielski. W wyniku skandalu związanego z organizacją akcji szczepień dla celebrytów odwołana ze stanowiska została prezes zarządu dr n. med. Ewa Trzepal.
Jako propagatorzy szczepień
Wszyscy zaszczepieni poza kolejnością nie ukrywają tego faktu, obwieszczając swoje dane w mediach społecznościowych. Podkreślają jednocześnie, że byli przekonani, iż szczepią się jako propagatorzy szczepień. I trudno podejrzewać, że osoby tak znane w świecie Kultury (pisanej z dużej litery) mogły by mieć inne motywacje.
am



9 Responses to "250 tys. zł kary za zaszczepienie celebrytów?!"