
Pod koniec roku PKN Orlen zrobił Polakom taki „prezent” i kupił media należące do grupy Polska Press. Kupił od „Niemca”, czyli od Verlagsgruppe Passau, i od razu zaczęła się znana PiS-owska propaganda, jak to media polskie wracają do „macierzy” i „nie będzie Niemiec nam gazet robił”. To, że są w Polsce ludzie, którzy naprawdę (!) wierzyli w to, że wydawcy ponad 20 dzienników lokalnych, 150 takichż tygodników i portali informacyjnych docierających do 17 mln ludzi są obcymi agentami działającymi na szkodę Polski, mogłoby się wydawać śmieszne. Śmieszne jednak nie jest, bo jest straszne, a będzie jeszcze gorzej. Podczas niedawnej dyskusji nad tym zakupem podczas posiedzenia połączonych komisji kultury, środków przekazu oraz aktywów państwowych, nie do końca wprost, ale dość wyraźnie wybrzmiało, po co Orlenowi, a raczej PiS-owi potrzebne są lokalne gazety…
Opozycja nie ma wątpliwości, że zakup grupy Polska Press przez PKN Orlen, to żaden ruch biznesowy, a po prostu próba nałożenia „kagańca” lokalnym mediom. – Po PiS można się spodziewać wszystkiego, co najgorsze. To jest odtwarzanie PRL bis, którego by się sam Stanisław Piotrowicz nie powstydził – powiedziała wprost posłanka Mirosława Nykiel z Koalicji Obywatelskiej.- Mówicie tyle o repolonizacji, narodowości polskiej. To jest pozorowany patriotyzm. Do tego wszystkiego można dorobić ideologię. Mówicie, że kapitał ma narodowość. Ale wam nie chodzi o narodowość polską, tylko o pisowską. Chodzi o to, żeby ten kapitał znalazł się w rękach ludzi związanych z PiS – kontynuowała M. Nykiel. Jej klubowa koleżanka, Iwona Śledzińska-Katarasińska też nic miłego do powiedzenia nie miała: – Już nie będziemy mieli niezależnych mediów w regionach, niezależnego dziennikarstwa, mediów, które patrzą krytycznie na ręce władzy, każdej władzy – zauważyła i dodała, że kupno mediów przez PKN Orlen to operacja, która zatraca jeden z nielicznych już fundamentów polskiej demokracji.
Prezes Orlenu, Daniel Obajtek, starał się jakoś uzasadnić swój niedawny zakup, ale specjalnie przekonujący nie był. Trudno bowiem być przekonującym, gdy się opowiada, że trudno robić biznes na paliwie i trzeba wspierać ten biznes …gazetami. Do tego powoływał się na światowe przykłady zakupu grup medialnych, tyle że tam mowa była o zakupach przez prywatne spółki, a tu mowa o zakupie przez spółkę Skarbu Państwa uzależnioną praktycznie całkowicie od władzy. Do tego spółkę, która ma tyle wspólnego z mediami, że na stacji benzynowej Orlenu można sobie nie tylko hot doga, ale i gazetę kupić. – Ten korporacyjny bełkot pana Obajtka, który wpadł w oko Jarosławowi Kaczyńskiemu na polu papryki, ma uzasadnić bezczelny skok na niezależne media. I to jest prawdziwy powód – skwitował wywód prezesa Obajtka poseł Dariusz Joński z KO.
Poseł Marek Suski z PiS, jak zawsze niezawodny i niezastąpiony, tym razem, jak zawsze poniekąd, błysnął intelektem. – Czego bronicie? Demokracji, wolności słowa? Czy tak naprawdę dyktatury postkomunistycznej, kłamstwa, wpływów niemieckich? Bronicie interesów swoich działaczy – wykrzykiwał Suski, stosując znaną już od dawna retorykę, która – niestety – trafia bardzo dobrze do osób zbliżonych poziomem intelektu do posła Suskiego. Takimi właśnie „argumentami” obecna władza ogłupia całkiem sporą część naszego społeczeństwa. Niemcy czyhający na nasze dobra, wszędobylscy obcy agenci i UE chcąca nas, dumnych Polaków spod Chocimia i Wiednia rzucić na kolana. Wbrew pozorom, całkiem sporo ludzi to „kupuje” i na takich wymysłach kształtuje sobie pojęcie o współczesnym świecie. Śmieszne to byłoby, gdyby – powtórzę – nie było straszne.
Jakie plany personalne czy programowe wobec nowo nabytych mediów ma PKN Orlen, Daniel Obajtek nie zdradził. Ale trochę za wiele powiedział były szef MSWiA z PiS, Jarosław Zieliński: – W okręgu, z którego jestem posłem, mam do czynienia z dwoma tytułami spółki Polska Press. Daleki jestem od stwierdzenia, że dotychczas były obiektywne. Mam nadzieję, że będzie lepiej, bardziej obiektywnie. Na to liczę – zdradził polityk partii rządzącej. No, to już wiemy, na co PiS liczy w mediach kupionych przez PKN Orlen – na obiektywizm liczy. Najpewniej wzorcem dla tego obiektywizmu będzie telewizja rządowa. I to byłoby na tyle…
Redaktor Monika Kamińska



14 Responses to "Ale jaja! Orlen kupił Polskę Press, by szerzyć obiektywizm"