
W środę odbyła się wideokonferencja władz Dębicy z przedstawicielami belgijskiego Puurs-Sint Amands na temat kontynuacji współpracy, którą kilka miesięcy temu zawiesili Belgowie.
Obie strony zadeklarowały wolę kontynuowania partnerstwa. – Czas pokaże, jak to będzie wyglądać w przyszłości, ale postaramy się pielęgnować to, co dobre – zapewnia burmistrz Mariusz Szewczyk.
Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się od przyjęcia przez Radę Miejską w Dębicy Samorządowej Karty Praw Rodziny. Partnerzy z Puurs zawiesili współpracę i poprosili o wyjaśnia. Najpierw otrzymali je od zastępcy burmistrza, a później Rady Miejskiej. W piśmie autorstwa radnych PiS stwierdzono, że oparto się na fałszywych informacjach, zażądano przeprosin, a jakby tego było mało, przypomniano Belgom ich niechlubną historię. Na koniec swój list napisała grupa radnych, którzy odcięli się od tych słów, tłumacząc, że odpowiada za nie tylko część RM.
Po tej wymianie korespondencji przyszedł w końcu czas na rozmowy. Usiedli do nich burmistrz Koen Van den Heuvel; Honorowy Obywatel Miasta Dębicy Alfried Peleman, który jest zarazem przewodniczącym Belgijsko-Polskiego Stowarzyszenia Współpracy „Serce za Serce” oraz osoby odpowiedzialne za współpracę międzynarodową i kulturę w samorządzie miasta Puurs-Sint Amands. Z kolei stronę polską reprezentował burmistrz Mariusz Szewczyk oraz zastępca Maciej Małozięć.
Efekt? – Współpraca nie zostaje zawieszona – oświadcza Mariusz Szewczyk. – Było wiele niedomówień, ale bardzo dokładnie omówiliśmy wszystkie kwestie. Wyjaśniliśmy, że Dębica nie nie jest strefą wolną od LGBT. Przyjęto tylko Samorządową Kartę Praw Rodziny, która nikogo nie dyskryminuje. Zasadniczym celem karty jest ochrona rodziny, co wynika bezpośrednio z polskiej Konstytucji – tłumaczy.
Burmistrz Puurs dopytywał o kwestie gwarancji praw człowieka w polskim systemie prawnym. Mariusz Szewczyk wyjaśnił, że w Konstytucji zagwarantowana jest „przyrodzona i niezbywalna godność człowieka, która stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. – Dziękuję za to wyjaśnienie. Dla mnie sprawa jest czysta i klarowna
– ocenił jego belgijski odpowiednik, wyrażając wolę dalszej obustronnej współpracy.
Czy padły pytania o mało dyplomatyczne słowa radnych? – dopytujemy. -Trudno, żeby tak nie było, ale ja za nie nie odpowiadam. Proponowałem konferencję z reprezentacją kogoś z Rady Miejskiej, jednak burmistrz stwierdził, że nie ma takiej potrzeby – mówi Mariusz Szewczyk. – Trudno mi odpowiadać za słowa, których nie pisałem. Forma tego listu i wracanie do historycznych były niewłaściwe i na pewno z obu stron cała sytuacja budziła napięcia, zwłaszcza że 40 lat temu robiono dla nas zbiórki i organizowano pomoc. Spotkaliśmy się z dużą życzliwością ze strony Belgów, mamy mieszane małżeństwa – wylicza.
Zarówno jedna, jak i druga strona zadeklarowały, że spróbuje wyciszyć nastroje. – Rozmowa przebiegła w bardzo miłej atmosferze. Jesteśmy umówieni, że gdy tylko zakończy się lock- down, pojedziemy do Puurs i będziemy nadal współpracować – słyszymy. – Czas pokaże, jak to będzie wyglądać w przyszłości, ale postaramy się pielęgnować to, co dobre – zapewnia burmistrz Dębicy.
wk



7 Responses to "Współpraca Dębicy z belgijskim partnerem utrzymana"