
Fot. Straż Leśna Nadleśnictwa Strzyżów
Zaostrzone pręty zbrojeniowe wbite w kawałek drewna, odwrócone ostrzami do góry brony konne czy kolec wystający z drewna – takie niebezpieczeństwa czyhają na leśnych ścieżkach. Prawdopodobnie to próba samosądu na quadowcach. Stanowi jednak ogromne zagrożenie również dla pieszych. – Poruszając się w bagnistym terenie, przeskakując na bardziej suche fragmenty, sam naskoczyłem na bronę. Szczęśliwie gruba podeszwa ześliznęła się z grotu i nic mi się nie stało – relacjonuje Jacek Lasota, strażnik leśny.
To nie pierwszy taki przypadek w lasach Beskidu Niskiego. Przed dwoma tygodniami na ścieżce leśnej na terenie Nadleśnictwa Strzyżów znaleziono zaostrzone metalowe pręty, wystające ze ściółki. Jeden z nich wbił sobie w stopę biegający po lesie mężczyzna. – To było w niedzielny poranek, natychmiast udał się w to miejsce patrol strażników celem szczegółowego zbadania sprawy – relacjonował Jacek Ćwiertniewicz, komendant Posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Strzyżów. – Na miejscu okazało się, że odnaleźli oni jeszcze osiem metalowych kolców, które usytuowane i zamocowane były na ogólnodostępnej ścieżce w oddziale 221d lasu leśnictwa Wola Zgłobieńska i w realny sposób zagrażały zdrowiu osób przemieszczających się w tym rejonie.
Teren został zabezpieczony przez strażników leśnych, a o fakcie ujawnienia niebezpiecznych przedmiotów powiadomili oni Komisariat Policji w Boguchwale. Stosowne zawiadomienie w tej sprawie złożył też sam poszkodowany. – Prawdopodobnie kolce miały stanowić pułapkę na quadowców czy motocrossowców, z którymi w lasach pogórza wciąż walczymy – mówi Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie. – Dlatego prosimy o uwagę i zgłaszanie ewentualnych innych takich zdarzeń, gdyż tego typu próby samosądów stanowią poważne i rzeczywiste zagrożenie dla pieszych – apelował.
Z pokrywy śniegu wystawały brony
Tymczasem, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie – Edward Marszałek poinformował nas, że w ostatnich dniach spacerowicz znalazł kolejną podobną pułapkę w tej okolicy. Były to zaostrzone pręty zbrojeniowe wbite w kawałek drewna. Co więcej, powiadomiona o tym Straż Leśna znalazła we wskazanym miejscu kolejne pułapki. Były to dwie odwrócone ostrzami do góry brony konne oraz jeden zaostrzony kolec wbity w kawałek drewna.
– Wszystkie te przedmioty były zainstalowane w podmokłym terenie i dobrze zamaskowane – zauważa Jacek Lasota z Posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Strzyżów.
– Cała ta instalacja umieszczona była przy potoku i zakopana w sposób uniemożliwiający przesunięcie. A przecież dwa tygodnie wcześniej sprawdzaliśmy te miejsca. Tym razem jednak przy niewielkiej jeszcze pokrywie śniegu, wystające kolce stały się bardziej widoczne. Poruszając się w bagnistym terenie, często przeskakując na bardziej suche fragmenty, sam naskoczyłem na bronę. Szczęśliwie gruba podeszwa ześliznęła się z grotu i nic mi się nie stało – dodaje.
O znaleziskach poinformowano Komisariat Policji w Boguchwale. Poprzednio znalezione kolce zabezpieczyła policja, natomiast te odkryte kilka dni temu oraz brony znajdują się w nadleśnictwie.
wk



2 Responses to "Zabójcze kolce na leśnych ścieżkach"