
że na tej wysokości ul. Krakowskiej w ostatnich
latach dochodziło do licznych wypadków i kolizji. Fot. Wit Hadło
RZESZÓW. Podczas wtorkowej sesji rzeszowscy radni pochylą się nad kwestią zapowiadanej likwidacji pasa włączania się do ruchu w rejonie ul. Krakowskiej i Kotuli. Okoliczni mieszkańcy podnoszą alarm, że takie rozwiązanie odbije się na bezpieczeństwie. – Ponadto pogorszy się płynność ruchu i powstaną zatory – wskazują radni.
Temat planowanej likwidacji pasa ruchu w rejonie ul. Krakowskiej i Kotuli (przy rondzie „Inka”) nagłośniła dwa tygodnie temu radna Jolanta Kaźmierczak. Jak wskazywała, modernizacja układu dróg w sąsiedztwie budowanego nowego osiedla KrakoVska może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo ruchu. Przypomnijmy; to inwestor stara się o przebudowę infrastruktury, aby docelowo poprawić przepustowość przejazdu. Wielu rzeszowian ma jednak wątpliwości co do takiego rozwiązania. Jak słyszymy, pas ruchu na ul. Krakowskiej wybudowano kilkanaście lat temu m.in. dlatego, że dochodziło w tym miejscu do licznych wypadków. – Po co więc go likwidować? – pytają mieszkańcy. Miasto zapewnia, że modernizacja drogi nie wpłynie na bezpieczeństwo, lecz mimo to temat wzbudza kontrowersje.
W związku z tym na najbliższą sesję Rady Miasta Rzeszowa radni klubu PiS skierowali projekt uchwały z apelem do władz miasta o nielikwidowanie pasa ruchu. Jak wskazują, obecne rozwiązanie w rejonie ronda „Inka” z istniejącym pasem włączania w ul. Krakowską odpowiada zwłaszcza mieszkańcom os. Kotuli, którzy przecież najczęściej korzystają z przejazdu. – Zapowiedź likwidacji pasa rozbiegowego na ul. Krakowskiej od strony ronda „Inki” nie tylko w ocenie Rady Miasta negatywnie wpłynie na poziom bezpieczeństwa, ale również znacząco pogorszy płynność ruchu i może prowadzić do zatorów w rejonie ul. Franciszka Kotuli, Ofiar Katynia i Wiktora Zbyszewskiego – brzmi fragment projektu uchwały. Sprawa rozstrzygnie się podczas wtorkowej sesji.
kl



7 Responses to "Radni ocalą pas włączania się do ruchu na ul. Krakowskiej?"