
– Brak możliwości dokonania zabiegu jest dyskryminujący, a dla wielu kobiet wyjazd do innego
województwa może być niemożliwy ze względu na koszt lub inne względy – zwracają uwagę
działacze „Wiosny.” Fot. Archiwum „Wiosny”
Europoseł „Wiosny”, Robert Biedroń, i Łukasz Rydzik, koordynator „Wiosny” na Podkarpaciu, interweniują u Rzecznika Praw Pacjenta i Wojewody Podkarpackiej w sprawie braku dostępu do legalnej aborcji na Podkarpaciu.
W skali kraju oficjalna liczba przeprowadzonych aborcji od kilku lat utrzymuje się na podobnym poziomie tysiąca zabiegów rocznie. Wyjątkiem, jak zwracają uwagę Robert Biedroń i Łukasz Rydzik, jest Podkarpacie, gdzie ostatni oficjalny zabieg aborcji został wykonany w maju 2016 r.
– Jest to data, kiedy ostatni ze szpitali zrezygnował z ich przeprowadzania. Od tego czasu żaden szpital w naszym regionie nie przeprowadza zgodnego z prawem zabiegu aborcji – informują.
– Nie oznacza to oczywiście, że mieszkanki Podkarpacia nie korzystają z tego typu zabiegów. Zaostrzanie prawa nie zmniejsza liczby aborcji, pozbawia jedynie kobiety dostępu do opieki zdrowotnej, pomimo że płacą podatki i ta opieka im przysługuje
– zaznaczają Biedroń i Rydzik.
Obecnie obowiązujące prawo zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub jego nieuleczalnej bądź śmiertelnej choroby, zagrożenia życia matki lub ciąży powstałej w wyniku przestępstwa
– gwałtu lub kazirodztwa.
22 października 2020 r. Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z konstytucją uznał pierwszą z tych przesłanek, co równoznaczne jest z tym, że po opublikowaniu wyroku TK w Dzienniku Ustaw, nie będzie już można dokonać legalnej aborcji, jeśli płód będzie śmiertelnie chory lub upośledzony bądź będzie się nieprawidłowo rozwijał. Sęk w tym, że przepis nadal obowiązuje, a aborcji na Podkarpaciu i tak się nie wykonuje.
– Brak możliwości wykonania legalnej i zgodnej z obecnie obowiązującymi przepisami aborcji na Podkarpaciu oznacza dla kobiet z naszego regionu obniżenie poziomu bezpieczeństwa i jest łamaniem wobec nich praw pacjenta – podkreślają w pismach skierowanych do Wojewody i Rzecznika Praw Pacjenta Biedroń i Rydzik.
Dodają, że aborcje dokonuje się także w przypadku zagrożenia życia kobiety, a skoro żaden szpital w regionie nie wykonuje tego zabiegu, oznacza to narażenie życia i zdrowia kobiet, których stan wymagałby usunięcia ciąży z powodu zagrożenia życia kobiety. -Transport takich kobiet do miast w innych województwach w celu dokonania zabiegu może skończyć się tragedią! – alarmują.
Podkreślają, że podkarpackie kobiety powinny mieć możliwość decydowania o swojej ciąży – czy ją donosić, czy dokonać legalnej, bezpiecznej i zgodnej z obecnymi przepisami prawa aborcji. – Brak możliwości dokonania zabiegu jest dyskryminujący, a dla wielu kobiet wyjazd do innego województwa może być niemożliwy ze względu na koszt lub inne względy – zwracają uwagę Biedroń i Rydzik.
Pisma w tej sprawie wpłynęły do wojewody podkarpackiej Ewy Leniart i rzecznika praw pacjenta, Bartłomieja Chmielowca. Europoseł i działacz pytają w nich m.in. o to na jakie wsparcie mogą liczyć mieszkanki Podkarpacia w przypadku, kiedy ich ciąża jest zagrożona, a płód nie rozwija się prawidłowo, gdzie mogą zgłosić się na zabieg terminacji takiej ciąży, i jakie jest wsparcie, i dlaczego żaden z podkarpackich szpitali nie dokonuje zabiegów terminacji ciąży zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Martyna Sokołowska



8 Responses to "„Wiosna” interweniuje w sprawie aborcji"