Od kilku tygodni mieszkańcy osiedla Kotuli i Krakowska Południe podnosili temat możliwego usunięcia pasa włączania się do ruchu na skrzyżowaniu ul. Krakowskiej i Kotuli w Rzeszowie. We wtorek radni przyjęli apel do władz miasta w kwestii pozostawienia go.
W rejonie ronda „Inka” (osiedle Kotuli) inwestor buduje osiedle KrakoVska oraz przymierza się do modernizacji okolicznego układu komunikacyjnego. Przebudowana ma zostać łącznica ul. Kotuli od ronda do ul. Krakowskiej i do ul. Ofiar Katynia. Najbardziej kontrowersyjny jest jednak pomysł likwidacji pasa włączania się do ruchu na skrzyżowaniu ul. Krakowskiej i Kotuli. Mowa o pasie, który powstał w celu usprawnienia przepustowości oraz poprawy bezpieczeństwa. M.in. radna Jolanta Kaźmierczak apelowała o jego zachowanie. Do tego głosu przyłączyli się radni PiS, którzy wystosowali na sesję projekt uchwały w tej sprawie.
– Taki rodzaj włączania się do ruchu od strony ronda „Inka” jest bezpieczny, pozwala wykonać manewr płynnie – mówił podczas wtorkowej sesji Marcin Fijołek, szef klubu PiS. W podobnym tonie wypowiadała się Jolanta Kaźmierczak, która podkreślała, że tego typu pasy włączania się do ruchu funkcjonują m.in. przy ul. Dębickiej czy w rejonie stacji Shell.
Władze Rzeszowa poinformowały, że zlecono audyt w sprawie nowej organizacji ruchu na ul. Krakowskiej. Zająćsię nim mają fachowcy z resortu infrastruktury. – Audyt oceni rozwiązanie pod kątem bezpieczeństwa – mówił Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. Konrad Fijołek, szef Rozwoju Rzeszowa, stał na stanowisku, że decydowanie o kształcie pasa ruchu przy ul. Krakowskiej jest bezpodstawne, bo tego typu zagadnienia dotyczą fachowców.
Większość radnych miała jednak nieco inne zdanie. Ostatecznie apel przyjęto głosami 14 radnych. O losie infrastruktury prawdopodobnie zadecydują wyniki zleconego audytu.
Kamil Lech



3 Responses to "„NIE” dla usunięcia pasa ruchu przy ul. Krakowskiej"