
Jak udało nam się dowiedzieć, komisarz Jacek Pączek nie będzie już kierował pracą KPP w Lesku.
Fot. Martyna Sokołowska
Komisarz Jacek Pączek, komendant Komendy Powiatowej Policji w Lesku, nie będzie już kierował pracą leskiej jednostki policji. – „Może w końcu będzie normalnie” – komentują decyzję przełożonego policjanci.
W ostatnich numerach Super Nowości szeroko opisywaliśmy sprawę rzekomych nieprawidłowości, do jakich od co najmniej dwóch lat ma dochodzić w KPP w Lesku na linii komendant – funkcjonariusze. Dotarliśmy do czwórki policjantów, którzy twierdzą, że komendant ma stosować wobec nich mobbing, polegający na bezpodstawnym wszczynaniu im postępowań dyscyplinarnych i kierowaniu wobec nich spraw do prokuratury, karaniu naganami i odbieraniu dodatków do pensji, a w wybranych przypadkach kierowaniu funkcjonariuszy do pracy w innych zespołach, najczęściej takich, w których wcześniej nie pracowali, co wiązało się z nakładaniem na nich nowych obowiązków.
Utajniony raport
Sprawę po raz pierwszy opisywaliśmy w lipcu 2019 roku. W jednostce przeprowadzona została wówczas kontrola, która, jak twierdzi Komenda Wojewódzka Policji, nie wykazała nieprawidłowości w postaci stosowania wobec funkcjonariuszy mobbingu przez komendanta. Wynik anonimowej ankiety przeprowadzonej wśród policjantów dotyczący „badania atmosfery pracy” został utajniony i do dzisiaj nie znamy jego oficjalnych wyników i wniosków.
Będzie kolejna kontrola w leskiej policji
W sprawie rzekomych nieprawidłowości w leskiej komendzie na wniosek policjantów z tej jednostki u Komendanta Głównego Policji interweniowała posłanka z Krosna, Joanna Frydrych. – Sytuacje, o których wspominali mi funkcjonariusze, nigdy nie powinny mieć miejsca w jednostkach policji – komentowała na łamach Super Nowości.
Po poselskiej interwencji Komendant Główny Policji polecił funkcjonariuszom Biura Kontroli Komendy Głównej Policji dokonania „dodatkowych ustaleń” sprawie rzekomych nieprawidłowości, do których ma dochodzić w leskiej komendzie.
Co ciekawe, jak informuje posłanka, do nieprawidłowości ma dochodzić także w innych podkarpackich komendach.
– Sprawa jest rozwojowa,
o czym będziemy informować szerzej wkrótce – zapowiedziała.
Komendant odchodzi na emeryturę
Komisarz Jacek Pączek pracą leskiej komendy kierował od 2016 roku. Proszony przez nas o komentarz do zarzutów kierowanych w stosunku do jego osoby przez podwładnych odpowiadał, że do nieprawidłowości nie dochodzi, a jako dowód na potwierdzenie swoich słów przedstawiał raport z kontroli przeprowadzonej w 2019 roku.
W styczniu tego roku po raz kolejny opisaliśmy sytuację i nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w leskiej komendzie, która, zdaniem policjantów, do których dotarliśmy, cały czas eskalowała.
Jak udało nam się dowiedzieć, komisarz Jacek Pączek nie będzie już kierował pracą KPP w Lesku. – W związku z nabyciem pełnej wysługi emerytalnej, komendant Pączek ma ponad 30-letni staż służby w Policji, złożył raport o przejście na emeryturę, do czego komendant wojewódzki się przychylił – poinformowała nas podinsp. Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy KWP w Rzeszowie
Jak informuje dalej rzecznik, komendant Jacek Pączek zakończy służbę w policji z dniem 5 lutego. – Komendant Wojewódzki Policji w Rzeszowie z dniem 6 lutego powierzy pełnienie obowiązków komendanta powiatowego w Lesku oficerowi Policji. O personaliach w najbliższym czasie poinformujemy – zapewniła nas rzecznik.
Komentarza w sprawie komendanta Jacka Pączka nie udało nam się uzyskać. Jego rzeczniczka odesłała nas do komendy w Rzeszowie.
„Może w końcu zacznie być normalnie”
Funkcjonariusze, z którymi rozmawialiśmy, nie kryją zaskoczenia decyzją swojego przełożonego o przejściu na emeryturę. – Nic do tej pory nie zapowiadało, aby komendant wybierał się na emeryturę, wręcz przeciwnie, więc jestem nieco zaskoczony tą informacją – powiedział nam jeden z nich. – Doszły nas słuchy, że komendant dostał odgórny nakaz odejścia ze służby – kontynuuje nasz rozmówca i dodaje: – Mamy nadzieję, że w naszej jednostce w końcu zacznie być normalnie.
Martyna Sokołowska



20 Responses to "Zaskakująca decyzja komendanta"