
– Pacjent przewlekle chory musi być przynajmniej raz w roku zbadany osobiście przez lekarza. Wypisanie recepty przez telefon nie wystarczy – podkreśla prof. Bolesław Samoliński, szef Continue Curatio, zespołu niezależnych ekspertów, który za cel postawił sobie monitorowanie i przygotowywanie rozwiązań wspierających leczenie pacjenta „niecovidowego” w czasie pandemii.
Mija już prawie rok od wybuchu pandemii i choć wiele placówek ochrony zdrowia wprowadziło niezbędne zmiany organizacyjne, nadal wielu pacjentów ma utrudniony dostęp do lekarza, zwłaszcza w zakresie wizyt osobistych – potwierdza prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, członek Continue Curatio. Z analiz zespołu wynika, że ogromna liczba pacjentów, którzy prawie rok temu w obawie przed koronawirusem zniknęli z przychodni i placówek medycznych, wciąż do nich nie wróciła. Część się po prostu boi, część boryka się z utrudnionym kontaktem z opieką zdrowotną czy odwoływaniem planowych zabiegów, a dla wielu teleporada nie stanowi rozwiązania ich problemów zdrowotnych. Zaniechanie leczenia może spowodować znacznie bardziej dramatyczne w skutkach efekty niż sam COVID- 19. – Teleporady nie mogą być postępowaniem rutynowym. Należy stopniowo odchodzić od ich masowej skali – mówi onkolog prof. Jacek Jassem, członek zespołu Continue Curatio. Również zdaniem pacjentów, większość działań opieki zdrowotnej skupia się wciąż na walce z COVID-19, a zbyt mało na leczeniu chorób przewlekłych i opiece nad pacjentem niecovidowym. – Lekarz, nie osłuchując pacjenta, jedynie na podstawie wywiadu telefonicznego wypisuje antybiotyk o jak najszerszym spektrum działania, co nie do końca jest skutecznym rozwiązaniem. Chorzy nawet niecovidowi boją się też samego pobytu w szpitalu przede wszystkim z powodu izolacji. Zakaz odwiedzin w szpitalach ma swoją cenę. – Mama była już bardzo słaba, ale nie chciała iść do szpitala. Trafiła tam z ciężkim zapaleniem płuc, co w jej wieku jest bardzo niebezpieczne. Skarży się na warunki, w których leży, a ja nie mogę wejść i zobaczyć, jak to wygląda na miejscu, pomóc jej w podstawowych czynnościach czy po prostu potrzymać za rękę – mówi Anna z Rzeszowa. Lekarze apelują o podjęcie działania, ułatwiającego bezpośredni kontakt z lekarzem i pełną diagnostykę. – Nie możemy już dłużej czekać, bo, jak widać, choroby nie czekają. Telewizyta może być w pewnych sytuacjach dobrym rozwiązaniem, ale nie remedium na wszystko i powinno się jasno oddzielać sytuacje, w których taka forma porady zdecydowanie nie wystarczy – przekonują eksperci.
am



5 Responses to "Ograniczą konsultacje telefoniczne?"