Takiej matury jeszcze nie było

Fot. Archiwum

Do matury 2021 zostało już tylko 89 dni. Tegoroczni maturzyści nie mieli szczęścia do nauki w szkolnych ławkach. W 2019 roku dotknął ich strajk nauczycieli. W roku ubiegłym i bieżącym uczą się zdalnie przez pandemię. Uroki licealnego życia przeszły im, niestety, koło nosa. Podobnie jak studniówka. Tylko egzaminy dojrzałości ich nie ominą.

Tegoroczne matury to wielka niewiadoma. Uczniowie, którzy już za trzy miesiące będą musieli wykazać się wiedzą na poziomie szkoły średniej, większość czasu przeznaczonego na 3-letnią naukę, przesiedzieli w domach. W piżamach. Przed komputerami. Bez kontaktów osobistych z kolegami. Rodzice, z którymi rozmawialiśmy, widzą, jak bardzo zmieniły się ich dzieci przez ten rok, ile rzeczy im zobojętniało, jak łatwo poddały się lenistwu, a wypracowywana przez lata zdrowa rywalizacja szkolna zanikła. To będzie pierwszy taki rocznik, który wejdzie na rynek pracy i pójdzie na uczelnie po wielomiesięcznej izolacji i odcięciu od realiów codziennego życia.

Ten rok bardzo ich zmienił

– Obserwuję mojego syna codziennie. Wstaje rano, przesiada się z łóżka przed komputer i spędza przed nim cały dzień. Na lekcjach online jest obecny, ale są one w taki sposób prowadzone, że nie przeszkadza mu to jednocześnie grać w gry z kolegami z klasy – przyznaje Anna Piątkowska z Tarnobrzega, mama tegorocznego maturzysty. – Jestem bardzo zaniepokojona tym, jak syn i jego koledzy poradzą sobie na maturze, bo mam porównanie, jak dwa lata temu przygotowywał się do egzaminów maturalnych starszy z synów. To są po prostu dwa światy. I wtedy, i teraz korzystaliśmy z korepetycji, ale starszy z synów wracał jednak codziennie ze szkoły z potężną dawką wiedzy, która przez ostatnie tygodnie przed maturą była systematyzowana, powtarzana. To był trudny czas, ale jednak nauczyciele byli dla uczniów ogromnym wsparciem. Teraz mam wrażenie, że cały ciężar nauki został przerzucony na dzieci, a one same, w domowych warunkach, nie potrafią się na nauce wystarczająco skupić.

Ile czasu spędzili w ławkach?

Mama innej maturzystki przyznaje, że policzyły niedawno z córką, ile czasu tegoroczni maturzyści spędzili w szkołach. Wyszło im, że jedynie około ośmiu miesięcy.
– W 2019 roku odbywał się strajk nauczycieli. Trwał on 21 dni. W marcu 2020 roku zaczęła się pandemia i uczniowie do czerwca nie wrócili już do ławek. W tym roku nauka stacjonarna odbywała się tylko na początku roku szkolnego. Jeśli policzyć pięciodniowe tygodnie nauki, to wychodzi, że tegoroczni maturzyści uczyli się w szkole jedynie około ośmiu miesięcy – mówi pani Magdalena, mama tegorocznej maturzystki z Tarnobrzega. – Mnie to przeraża. Widzę, jak córka funkcjonuje w tym roku. Brak możliwości chodzenia do szkoły, spotykania się z kolegami wpłynął na ten rocznik bardzo demotywująco. Większość dnia córka spędza w łóżku. Na kolanach trzyma komputer lub telefon, nie przebiera się. Z tego, co wiem, podobnie jest w innych domach. Trzymam za nich mocno kciuki, ale bardzo obawiam się wyników tegorocznych matur.

Ma być łatwiej

Przez brak możliwości nauki stacjonarnej Ministerstwo Edukacji wprowadziło ułatwienia, które mają pomóc tegorocznym maturzystom. Wszyscy obowiązkowo muszą podejść do egzaminów z języka polskiego, matematyki i języka obcego. Wprowadzono jednak ograniczony zakres wymagań podstawy programowej. Część ustna egzaminów będzie nieobowiązkowa. Będą mogły do niej jednak przystąpić te osoby, którym wynik z części ustnej jest potrzebny w postępowaniu rekrutacyjnym do szkoły wyższej.
Nie będzie obowiązku przystąpienia do egzaminu maturalnego z jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym. Zdający może przystąpić do egzaminu nawet z 6 przedmiotów dodatkowych, jeżeli potrzebuje wyników w postępowaniu rekrutacyjnym do szkoły wyższej. Wprowadzono także możliwość zmiany deklaracji przystąpienia do egzaminu maturalnego.

Żeby zdać, wystarczy 30 procent

Egzamin maturalny w 2021 r. uznawany jest za zdany w przypadku uzyskania co najmniej 30 proc. z możliwych punktów ze wszystkich przedmiotów obowiązkowych w części pisemnej. Nie jest obowiązkowy dla absolwentów szkół średnich, jednak ważną rolą, jaką odgrywa, jest fakt, że zastępuje on egzaminy wstępne na wyższe uczelnie, które w procesie rekrutacji wykorzystują wyniki z poszczególnych przedmiotów maturalnych, zdawanych zazwyczaj na poziomie rozszerzonym.
Egzamin maturalny zostanie przeprowadzony w terminie głównym (4 – 20 maja 2021r.), dodatkowym (1 – 16 czerwca 2021 r.) oraz poprawkowym (24 sierpnia 2021 r.). Okręgowe Komisje Egzaminacyjne wyniki opublikują 5 lipca, a dla osób poprawiających – 10 września 2021 r.
Maturzystom tradycyjnie życzyło się połamania piór. Tegorocznym przyszło się przygotowywać do egzaminu dojrzałości w bardzo dziwnym czasie, trudnych domowych warunkach i bez studniówkowej otoczki, która sprawiała, że zakończenie szkoły średniej kojarzyło się nie tylko z nauką, ale i pierwszym prawdziwym balem. Życzymy Wam, abyście pokazali na maturze, na co Was stać! Abyście wierzyli, że świat stoi przed Wami otworem! Bo jeśli dacie radę, a na pewno tak będzie, zdać egzaminy w takich okolicznościach, to nie ma dla Was rzeczy niemożliwych! Trzymamy za Was kciuki!

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Takiej matury jeszcze nie było"

Leave a Reply

Your email address will not be published.