Usuńcie tę śnieżną breję!

Jeszcze wczoraj wydostanie się z niektórych miejsc na parkingach, jak chociażby tych przy ul. Krzywoustego i Staszica, graniczyło z cudem… Fot. Czytelnicy

W naszej redakcji rozdzwoniły się telefony od mieszkańców Rzeszowa, którzy narzekali na służby miejskie, bo te, ich zdaniem, nie usunęły śniegu m.in. z chodników. Wczoraj podróżni po wyjściu z autobusów MPK brodzili w kilkunastocentymetrowej śnieżnej brei. Z podobnym problemem wiązało się dotarcie do przejść dla pieszych. Również na parkingach, także tych płatnych, zalegał śnieg. Część kierowców nie mogła się z nich wydostać, bowiem odśnieżające ulice pługi skutecznie zasypały auta.

– Wysiadłem z autobusu, śniegu miałem po kostki, wsypał mi się do buta. Dlaczego nikt nie odśnieża tej brei? – zapytał nas mieszkaniec Rzeszowa. – Jestem po 70. i dla mnie wyjście z autobusu MPK, gdy jest dużo śniegu, to spora trudność – dodał. W poniedziałek od godz. 22 i we wtorek od godz. 4 rano wyjechały na rzeszowskie ulice pługi do odśnieżania – poinformował nas Artur Gernard z biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie. – W pierwszej kolejności do oczyszczenia były drogi, przystąpiliśmy też do odśnieżania chodników i zatoczek autobusowych. Jednak pozostała warstwa śniegu, dlatego w ciągu dnia znów służby przystąpiły do jego usuwania.
Również parkingi w wielu rejonach miasta, nawet te płatne, mają tak grubą warstwę śniegu, że nie było możliwości zostawienia tam auta. Tak wczoraj było m. in. ul. Dąbrowskiego obok parku i na całej długości ulicy Staszica. Właściciele aut psioczyli, bo ich zdaniem to skandal, żeby w mieście nie zapewniono miejsc postojowych, w których nie zalegałby śnieg. – Czy to tak duży problem z odśnieżaniem takich parkingów? – pytali zmotoryzowani Czytelnicy. – Przecież w ostatnich miesiącach płaciliśmy za pozostawienie samochodów, więc do kasy miasta wpływały pieniądze. Skoro są środki na odśnieżanie, to służby powinny wypełniać swój obowiązek.

Co na to urzędnicy miejscy?

– Chcemy usunąć śnieg z parkingów płatnych – mówił wczoraj Artur Gernard. – Jednak główny nacisk w usuwaniu śniegu służby położyły na drogi, chodniki i zatoczki autobusowe. W kolejnym etapie będą parkingi. W niektórych takich miejscach trzeba odśnieżać ręcznie, a na to trzeba więcej czasu. Przepraszamy za utrudnienia, ale śnieg jest usuwany na bieżąco. Tak więc mieszkańcy Rzeszowa muszą się uzbroić w cierpliwość. Urzędnicy zapewniają, że nie jest tak źle, a służby miejskie wypełniają swoje obowiązki i oczyszczają chodniki ze śniegu. Jednak mieszkańcy mają inne zdanie na ten temat i twierdzą, że piesi są poszkodowani, bo niewiele się dla nich robi jeśli chodzi o odśnieżanie.

Mariusz Andres

10 Responses to "Usuńcie tę śnieżną breję!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.