Bunt rolników wobec planów miasta

Mieszkańcy wszystkich sołectw, które burmistrz chce wcielić do miasta, sprzeciwiają się tym planom i protestują lub zapowiadają protesty na najbliższe dni. Fot. Archiwum

W najbliższą sobotę na ulice Sanoka i sołectw, które burmistrz chce wcielić w granice administracyjne miasta, wyjadą traktory. – To nasz sposób na zamanifestowanie sprzeciwu wobec planu włączenia nas do Sanoka – mówi jeden z organizatorów protestu.

Protest został zaplanowany na najbliższą sobotę, 13 lutego. Rolnicy z dziewięciu sołectw gminy Sanok skrzyknęli się i zapowiadają wspólną walkę o pozostanie na wsi. – Nie wiemy jeszcze, ile dokładnie ciągników wyjedzie na ulice, ale mamy deklaracje od rolników z każdego sołectwa, że stawią się w sobotę i dołączą do protestu – powiedział nam jeden z organizatorów protestu.
Protest, jak informuje współorganizator wydarzenia, rozpocznie się o godzinie 13. Rolnicy wyjadą traktorami z Czerteża i przejadą trasę około 10 km przez Zabłotce, Sanok, Olchowce, aż do Bykowiec. W planach jest także przejazd do Zahutynia, miejscowości w gminie Zagórz, który też znalazł się na liście sołectw przewidzianych do wcielenia w granice administracyjne Sanoka. – Nie będziemy blokować ruchu, a jedynie przejedziemy z punktu A do B i z powrotem – mówi jeden z rolników.
– Chcemy w ten sposób wyrazić i zademonstrować swój sprzeciw wobec planów burmistrza, który, nie pytając nas nawet o zdanie, chce wcielić wioski, w których mieszkamy do miasta – powiedział nam jeden z organizatorów protestu.
Rolnicy nie wykluczają, że jeśli ich protest nie przyniesie skutku i burmistrz nie wycofa się z planów powiększenia miasta, sięgnął po bardziej radykalne środki. Nie wykluczają też całkowitej blokady Sanok.
Do miasta nie chcą, bo, jak podkreślają, na wsi jest im dobrze. – Od lat wielu z nas prowadzi działalność gospodarczą związaną z uprawą ziemi czy hodowlą zwierząt, dla nas tożsamość i przywiązanie do ziemi jest bardzo ważne. Cenimy sobie wiejski spokój i możliwość decydowania o rozwoju naszych lokalnych społeczności i sołectw, które utracimy po włączeniu nas do miasta – powiedział nam jeden ze współorganizatorów protestu.
O protestach mieszkańców, które mają być odpowiedzią na pomysł burmistrza Sanoka dotyczący wcielenia w granice administracyjne miasta dziesięciu ościennych sołectw, w tym dziewięciu z gminy Sanok i jednego z gminy Zagórz, informujemy od kilku dnia. Mieszkańcy wiosek nie chcą do miasta z powodu wyższych opłat i utraty niezależności oraz możliwości decydowania o swoim rozwoju. Są też oburzeni zachowaniem burmistrza Sanoka, który swojego planu nie konsultował wcześniej ani z mieszkańcami i sołtysami sołectw, ani z wójtem gminy Sanok i burmistrzem Zagórza.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.