
szpitalem na Podkarpaciu, gdzie kompleksowo
diagnozuje się i leczy schorzenia układu oddechowego. Fot. Wit Hadło
Otwierana 1 lipca ubiegłego roku poradnia powikłań pocovidowych, która z założenia miała zajmować się wszystkimi powikłaniami, z racji tego, że znajduje się przy Podkarpackim Centrum Chorób Płuc (będącego w strukturze Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie), ograniczyła się jedynie do leczenia powikłań płucnych.
– Od otwarcia placówki do końca stycznia br. poradnia przyjęła już 1121 pacjentów, kolejnych 231 zapisanych jest na następne terminy – mówi dr n. med. Ryszard Olesiejuk, ordynator kliniki pulmonologii i chemioterapii w PCChP. Zapis do placówki wymaga skierowania od lekarza pulmonologa lub rodzinnego.
Rzeszowskie PCChP jest jedynym szpitalem na Podkarpaciu, gdzie kompleksowo diagnozuje się i leczy schorzenia układu oddechowego. Pocovidową rehabilitację kardiologiczno-pulmonologiczną dla pacjentów po ciężkim przejściu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 prowadzi też Uzdrowisko Rymanów Zdrój.
Gdzie z innymi objawami?
Ozdrowieńcy, niestety, mają problemy nie tylko z płucami czy z sercem. Mają zaburzenia równowagi i koordynacji ruchowej, bóle mięśniowe i stawowe, bóle głowy oraz utrzymujące się ogólne osłabienie. Oprócz tego objawy ze strony zmysłów, jak: zaburzenia węchu, smaku, wzroku, objawy lękowe a nawet depresję, zaburzenia snu. Objawy te występują nawet u tych osób, które nie były hospitalizowane, a zakażenie przeszły łagodnie i skąpoobjawowo. Gdzie one mogą się zgłosić? – Rehabilitacja kardiologiczna prowadzona jest w 10 ośrodkach w regionie, oprócz Rymanowa Zdroju w szpitalu w Przemyślu i Rzeszowie stacjonarnie, oraz w siedmiu ośrodkach dziennego pobytu – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie. W przypadku innych objawów pacjenci powinni kierować się do lekarzy rodzinnych, którzy mogą im dać skierowanie do każdej poradni specjalistycznej w zależności od zgłaszanych objawów. Trudno przecież wymagać od pulmonologów czy kardiologów leczenia powikłań neurologicznych, urologicznych, psychicznych czy bólowych. To po prostu nierealne.
Jakie skutki?
Lekarze przyznają, że na wiele odpowiedzi dotyczących skutków zakażenia koronawirusem, jeszcze musimy poczekać. Sami wciąż dowiadują się coś nowego na temat tej choroby, np. dotyczących centralnego układu nerwowego, co wynika z badań opublikowanych przez pismo „JAMA Neurology”. W niektórych wypadkach dochodzi nawet do udaru mózgu czy zaburzeń świadomości. W grupie większego ryzyka byli pacjenci z ciężej przebiegającą infekcją – w tej grupie objawy neurologiczne wystąpiły niemal u połowy chorych. Częściej pacjenci skarżą się na takie objawy, jak: senność, zaburzenia pamięci i koncentracji, określane jako „mgła mózgowa”. Utrata węchu i smaku, która jest jednym z pierwszych objawów zakażania koronawirusem, po kilku miesiącach od wyleczenia może się zmienić na omamy węchowe (czują zapachy, których nie ma). Wielu pacjentów wymaga dodatkowej diagnostyki i leczenia związanego np. z występującą cukrzycą, postwirusową niewydolnością serca czy też masywnym zwłóknieniem płuc.
Anna Moraniec



One Response to "Gdzie zgłaszać się z powikłaniami po koronawirusie?"