
Demokracja to taki „sprytny” ustrój, który nie wyklucza złego wyboru przez większość głosujących, a więc może zdarzyć się tak, że będą rządzić nami niewłaściwi i źli ludzie. Jednak gdy społeczeństwo zorientuje się, że dokonało chybionego wyboru, nie wystarczy wyjść na ulicę i krzyczeć „Przepraszamy, pomyłka!” i podczas protestu ten wybór unieważnić. Nie. Zły wybór, jak każda decyzja wolnego człowieka, skutkuje konsekwencjami. Społeczeństwo musi odebrać lekcję, nieraz bolesną i kosztowną, aby zmądrzeć i nie popełnić podobnej pomyłki w przyszłości. Zmiany władzy można dokonać w kolejnych wyborach. Jest tylko jeden warunek – trzeba na nie pójść i oddać ważny głos.
I tutaj zaczyna się pewna komplikacja. Szaleniec, psychopata, bandzior ma zawsze trochę czasu oraz mocy, aby do tego nie dopuścić. Podejmuje więc działania; manipuluje, skłóca między sobą ludzi i wymyśla tematy zastępcze, aby pod osłoną nocy przepchać swoje autorytarne ustawy. Aby ten cel osiągnąć, potrzebuje „swoich” całkowicie wiernych partii mediów.
Dyktatura jest znacznie trwalsza, gdy bronią jej ludzie, a nie czołgi. Współczesny dyktator raczej buduje poparcie społeczne, a nie zapełnia więzień opozycjonistami. Wódz serdecznie zaprasza do współpracy mało utalentowanych obywateli, luzerów i nieudaczników, którzy w otwartym, demokratycznym społeczeństwie nigdy nie zrobiliby żadnej kariery. I tak oto do propagandowych kanałów radiowo-telewizyjnych trafiają ludzie tacy jak Marek Suski (o którym pisze obok Monika Kamińska) i Jacek Kurski, który w środę błysnął skandaliczną wypowiedzią.
– Szkoda, że zabójca Pawła Adamowicza nie oglądał TVP Info, bo być może Paweł Adamowicz nadal by żył – powiedział z butą Jacek Kurski podczas przesłuchania w sprawie karnej z prywatnego oskarżenia TVP przeciw prof. Wojciechowi Sadurskiemu. Treść wypowiedzi Kurskiego przytoczył na Twitterze adwokat Michał Wawrykiewicz.
Na wypowiedziane przed sądem słowa prezesa Telewizji Polskiej zareagowała urzędująca prezydent Gdańska. Aleksandra Dulkiewicz w ostrych słowach skomentowała je na Twitterze. „Odrażający typ z Ciebie Prezesie Kurski. Brak sumienia i jakikolwiek ludzkich, nie wspominając o chrześcijańskich odruchach” – napisała.
Do wystąpienia Kurskiego odniósł się również oskarżony prof. Wojciech Sadurski. Jego zdaniem, wypowiedzi prezesa charakteryzowała niebywała buta i arogancja. – Podczas dzisiejszego przesłuchania absolutnie nie dopuszczał żadnych sugestii, że jego firma mogła stworzyć klimat, który doprowadził do tragedii ze stycznia 2019 r., gdy zabity został prezydent Gdańska Paweł Adamowicz – mówił prawnik w rozmowie z Onetem.
TVP wytoczyła prof. Wojciechowi Sadurskiemu proces o zniesławienie po jego komentarzu opublikowanym w mediach społecznościowych po zabójstwie Pawła Adamowicza. „Po tym, jak zaszczuty przez rządowe media polityk został zamordowany, żaden demokrata, żaden polityk opozycyjny, nie powinien przekroczyć progu Gebelsowskich mediów. Niech się kiszą we własnym sosie: nieudaczników, arywistów i tow Marka Króla, jak bojkot TV przez artystów po 1981” – napisał wówczas Sadurski.
Proces wytoczony prof. Wojciechowi Sadurskiemu nie jest jedynym, jaki TVP wytoczyła osobom, które zarzuciły państwowej telewizji nagonkę na tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Podobne sprawy wytoczone zostały m.in. Krzysztofowi Skibie i Adamowi Bodnarowi. Dotychczas żaden z tych procesów nie skończył się wyrokiem korzystnym dla TVP.
Po śmierci Pawła Adamowicza gmina Gdańsk zleciła analizę publikowanych w TVP materiałów dotyczących zabitego prezydenta. Wynikało z niej, że tylko w ciągu jednego roku Telewizja Polska wyprodukowała 1800 materiałów, w których Adamowicza przedstawiano w negatywnym świetle.
Nie udało się od czasu zamordowania prezydenta Pawła Adamowicza obniżyć w przestrzeni publicznej poziomu emocji i konfliktu. Nie uległy zmianie sprzyjające temu polityczne i społeczne mechanizmy. Dalej produkują nienawiść, wyszukują nowe cele, urządzają kolejne polowania z nagonką. Choć brzmi to przerażająco smutno, nie możemy potwierdzić, że zwiększyło się przez ten czas nasze bezpieczeństwo. Państwo wobec szeroko rozumianej przemocy pozostaje w dużej mierze bezradne. Jesteśmy wręcz narażeni na powtórzenie się podobnego zdarzenia, jak w Gdańsku, w stopniu nie mniejszym niż przed dwoma laty.
Redaktor Mariusz Włoch



19 Responses to "„Odrażający typ z Ciebie Prezesie Kurski”"