Maciej Masłowski: – Zapraszam do rozmów

– Im bliżej do wyborów, tym mamy więcej kandydatów. Czasem wydaje mi się, że niektórzy robią to dla hecy, chcą się tylko pokazać. Natomiast ja tego nie oceniam i szanuję każdą kandydaturę. Z doświadczenia wiem, jaką trzeba mieć odwagę, by wystartować- stwierdził Maciej Masłowski. Fot. Wit Hadło

Były poseł Kukiz’15 Maciej Masłowski jako drugi ogłosił gotowość startu w przedterminowych wyborach. Na zwołanej
w piątek konferencji prasowej podtrzymał swoją decyzję. Jednocześnie zaapelował do szeroko pojętej opozycji o rozmowy, by stolica województwa nie została wykorzystana do rozgrywki pt. „Kto wygra Rzeszów, wygra całą Polskę”. Podkreślił też, dla dobra miasta jest gotów… zrezygnować.

– Zgodnie z przepisami, ogłosić swoją kandydaturę mogę dopiero kiedy poznamy termin wyborów, dlatego też zgłosiłem swoją gotowość do startu i czekam na ten termin, żeby zrobić wszystko zgodnie z prawem – mówił. Co ciekawe, w kolejnym zdaniu stwierdził, że byłby w stanie zrezygnować. – Jestem gotów wycofać się z tego wyścigu, jeżeli będzie wymagało tego dobro miasta i mieszkańców. Nie pcham się „na urząd” i nie chodzi tylko o to, żeby zasiąść w tym ratuszu, bo praca wcale nie będzie łatwa – stwierdził Maciej Masłowski. 
Jest otwarty do rozmów z każdym, ale deklaruje, że nie udzieli nikomu poparcia. – Dlatego, że rzeszowianie są mądrzy i sami doskonale wiedzą, na kogo zagłosują. Natomiast mogę stworzyć z kimś zespół – tłumaczył.
Przypomniał apel prezydenta Tadeusza Ferenca, by opozycja skupiła się ponad podziałami. – Głęboko wierzę w to, że dojdzie do takiego porozumienia. Plakietki partyjne nie będą mieć znaczenia. Będzie się liczył człowiek, mieszkańcy Rzeszowa, Rada Miasta i w zgodzie coś zbudujemy – podkreślił. Były poseł zaprosił do dialogu wszystkich: od Rozwoju Rzeszowa i Koalicji Obywatelskiej, poprzez Lewicę, PSL, aż do Konfederacji oraz Partii Odpowiedzialność. – Usiądźmy, porozmawiajmy. Już dziś w skali kraju próbuje się wykorzystać Rzeszów do rozgrywki na zasadzie: jak my je wygramy, to wygramy całą Polskę. Nie dopuśćmy do tego – zaapelował niezależny kandydat.
Wypowiedź spuentował stwierdzeniem: – Ja mogę do kogoś dołączyć, ktoś może dołączyć do mnie. Trzeba rozmawiać, a czasu jest coraz mniej.
Przypomnijmy, że Maciej Masłowski już raz w 2018 r. próbował swoich sił w walce o Rzeszów. Jego program ma być podobny to tego sprzed 3 lat. – Chciałbym kontynuować dzieło Tadeusza Ferenca, żeby miasto się dalej rozwijało – podkreślił. Dla byłego posła kluczowymi rzeczami są domy dziennego pobytu dla seniorów na niemal każdym osiedlu oraz czyste i zdrowe powietrze. Chce też zająć się stworzeniem większej liczby schronisk dla zwierząt, problemem z komunikacją, a także walką z korkami. Na konferencji prasowej mówił także o tzw. deweloperce.- Nie jestem przeciwko temu, żeby budować, bo to by zatrzymało miasto i jego rozwój. Ja tylko mówię: Budujmy z głową, według wieloletniego planu zagospodarowania przestrzennego, po konsultacjach z mieszkańcami – przekonywał Masłowski. Chciałby, aby Rzeszów ponownie zasłużył na miano stolicy innowacji, zaś rolą przyszłego prezydenta było „wyciąganie” jak największych pieniędzy z programów unijnych.
Zdaniem kandydata, kwestie światopoglądowe nie powinny mieć znaczenia, dlatego uważa nie na miejscu pytania o aborcję czy LGBT+.

wk

5 Responses to "Maciej Masłowski: – Zapraszam do rozmów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.