
Teren operacyjny całego województwa podkarpackiego przejęła Dyspozytornia Medyczna
w Rzeszowie. Sanocka po sześciu latach przestała istnieć.
Nowoczesna dyspozytornia pogotowia ratunkowego w Sanoku została uruchomiona w 2015 roku. Obsługiwała cztery powiaty: sanocki, leski, bieszczadzki i brzozowski. W dniu uruchomienia ówczesny starosta Roman Konieczny podkreślał, że dzięki temu poprawi się jakość i szybkość interwencji nie tylko pogotowia ratunkowego, ale wszystkich innych służb, które w sytuacjach kryzysowych muszą taką interwencję podejmować. A wiadomo, że w takich przypadkach każda minuta decyduje o życiu i zdrowiu pacjenta.
28 lutego, po sześciu latach funkcjonowania, dyspozytornia w Sanoku przestała istnieć. Jak tłumaczy kierownictwo Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego, jest to efekt zaplanowanej wiele lat temu centralizacji. Przykład takiego działania miał miejsce w 2015 roku, kiedy to małe dyspozytornie zlokalizowane w szpitalach powiatowych w: Ustrzykach Dolnych, Lesku, Sanoku i Brzozowie zostały przeniesione do jednego miejsca w Sanoku.
Teraz, po kolejnych zmianach, wybierając numer alarmowy 999 np. w Cisnej, zgłosi nam się dyspozytor w Rzeszowie, który będzie miał za zadanie skierować pomoc w odpowiednie miejsce. Jak podkreśla dyrektor Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego, nie wpłynie to na jakość świadczonych usług i bezpieczeństwo pacjentów. – Założenie jest takie, aby nasz teren obsługiwały osoby, które wcześniej tutaj pracowały i dobrze go znają, z kierowaniem zespołów ratownictwa w odpowiednie miejsce nie powinno być więc problemów – mówi Beata Pieszczoch, dyrektor Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego.
Rolą dyspozytora medycznego jest przyjęcie wezwania i wysłanie karetki w miejsce zdarzenia. Dyspozytor medyczny „opiekuje” się każdym przypadkiem wymagającym szczególnego potraktowania: instruuje świadków zdarzenia, precyzyjnie naprowadza Zespół Ratownictwa na właściwy adres, uzgadnia miejsce przyjęcia pacjenta.
Mimo centralizacji dyspozytorni medycznej, dziesięciu pracowników z Sanoka rozpocznie pracę w Rzeszowie, czterech ratowników pracujących do tej pory w dyspozytorni w Sanoku wróciło do pracy w zespołach wyjazdowych, jedna osoba przeszła na emeryturę.
Teren działania Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego się nie zmienił, karetki nadal obsługuje cztery powiaty.
Martyna Sokołowska


