Co dalej z powiększeniem Sanoka?

Wyniki konsultacji społecznych dotyczących powiększenia Sanoka o 10 sąsiednich sołectw z gminy Sanok i Zagórz trafią do wojewody podkarpackiej, która będzie opiniować poszerzenie granic miasta do MSWiA. Ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów.

Konsultacje w Sanoku trwały od 15 do 26 lutego. Z informacji przekazanych przez sanocki magistrat wynika, że wzięło w nich udział zaledwie niecałe 4 procent mieszkańców. – Ogółem wypełniono 1550 ankiet, w tym ważnych głosów oddano 1375. 61 procent respondentów opowiedziało się za poszerzeniem granic Sanoka – poinformował magistrat.

Zahutyń na nie

17 lutego br. zakończyły się konsultacje przeprowadzone w Zahutyniu, wiosce, która, według planów, ma zostać włączona w granice administracyjne Sanoka. Tam frekwencja wyniosła ponad 50 procent, a przeciwko włączeniu miejscowości do miasta było prawie 98 procent osób biorących udział w głosowaniu.
W gminie Sanok konsultacje społeczne kończą się 7 marca. Mieszkańcy dziewięciu sołectw przewidzianych do włączenia w granice administracyjne Sanoka mają więc jeszcze kilka dni, aby wyrazić swoje zdanie. Nie jest tajemnicą, że zdecydowana większość sprzeciwia się wcieleniu ich do miasta, czemu dali wyraz, organizując w swoich miejscowościach protesty. Boją się podwyżek i utraty niezależności. Odbył się także duży, wspólny „protest traktorowy”, podczas którego ciągniki przejechały przez ulice Sanoka. Rolnicy chcieli w ten sposób zamanifestować swój sprzeciw wobec planów burmistrza Tomasza Matuszewskiego.

„Agitacja” w szkołach?

Anna Hałas, wójt gminy Sanok, w rozmowie z Super Nowościami poinformowała, że dotarły do niej informacje o nieprawidłowościach podczas głosowania w Sanoku. – Osoby, które się do nas zgłosiły, poinformowały, że na terenie szkół miały być rozdawane ankiety konsultacyjne. Szkoły publikowały je także na swoich stronach internetowych razem z listem burmistrza, w którym wymienione były m.in. korzyści z poszerzenia miasta – mówi nam wójt. Z naszych ustaleń wynika, że informacje o konsultacjach zostały również przez niektóre placówki rozesłane do rodziców poprzez e-dziennik.
O sprawie zostało poinformowane Podkarpackie Kuratorium Oświaty. Wcześniej interweniowało w Trepczy w związku ze skargą na baner wywieszony na ogrodzeniu miejscowej szkoły. jego treść sugerowała ewentualną możliwość likwidacji placówki po włączeniu wioski do Sanoka. Skarga do kuratorium miała wpłynąć z Urzędu Miasta w Sanoku. Kuratorium nakazało zdjęcie banera. – Otrzymałam telefon od samej pani kurator, która poinformowała mnie, abym zobligowała dyrektor szkoły do zdjęcia banera, w przeciwnym razie zostaną wobec niej wyciągnięte konsekwencje służbowe – relacjonuje wójt. Baner został zdjęty z ogrodzenia szkoły i przeniesiony w inne miejsce.
W przypadku zgłoszenia w sprawie „agitacji” w miejskich placówkach oświatowych kuratorium, jak twierdzi wójt Hałas, przez dwa tygodnie nie zrobiło nic. – Nie było żadnej reakcji, próbowałam połączyć się z panią kurator telefonicznie, ale nie udało mi się z nią porozmawiać – mówi pani wójt.

Sprawą zajmie się sanepid?

Mieszkańcy Sanoka mieli też wątpliwości co do sposobu zorganizowania konsultacji społecznych i lokalizowania w dobie pandemii i wzrostu zachorowań na koronawirusa punktów konsultacyjnych w placówkach oświatowych. Sprawa została zgłoszona do Głównego Inspektora Sanitarnego.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.