Grzywna za krwawą wystawę

Banery, na których widać płody po aborcji, Adolfa Hitlera i kontrowersyjne hasła stanęły na terenie parafii za zgodą proboszcza. Fot. Michał Jurek

1000 zł grzywny ma zapłacić organizator wystawy antyaborcyjnej z Fundacji Pro-Prawo do życia za wywieszenie banerów o nieprzyzwoitej treści w miejscu publicznym. Wyrok nie jest prawomocny, a w tej sprawie jest to już kolejny proces.

Wystawa pod koniec czerwca 2018 r. stanęła przy wejściu do kościoła pw. Przemienienia Pańskiego w Sanoku. Banery zawisły w centrum miasta z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do życia walczącej o całkowity zakaz aborcji w Polsce. Na drastycznych zdjęciach widać było płody po aborcji. Zdjęciom towarzyszą opisy i komentarze mające na celu spotęgowanie przekazu. Instalacja została ulokowana w centrum miasta, w miejscu, które każdego dnia mijają tysiące mieszkańców i turystów, w tym także dzieci, bo zaraz obok jest Młodzieżowy Dom Kultury. Troje mieszkańców Sanoka postanowiło usunąć drastyczne banery z przestrzeni publicznej. Najpierw poprosili o to policjantów, którzy akurat patrolowali teren. Kiedy funkcjonariusze odmówili, zaczęli sami usuwać banery. Zrobili to w asyście policji i za zgodą proboszcza parafii, na terenie której stanęła kontrowersyjna instalacja. Na miejscu pojawił się też organizator wystawy z Fundacji Pro-Prawo do życia. Dzień później banery ponownie zawisły na placu przy kościele. Wtedy w sprawie u burmistrza miasta i proboszcza parafii interweniował Jakub Osika, ówczesny dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury. Ostatecznie kontrowersyjna instalacja została usunięta.

Sąd ukarał organizatora

Po skargach mieszkańców na kontrowersyjne treści w przestrzeni publicznej policja uznała, że wywieszając zdjęcia płodów po aborcji naruszył art. 141. kodeksu wykroczeń i skierowała sprawę do sądu. Ten uznał organizatora za winnego i nałożył na niego karę grzywny w wysokości 300 zł. Organizator odwołał się od wyroku i po ponownym rozpatrzeniu sprawa zakończyła się uniewinnieniem. Teraz sąd ponownie uznał organizatora winnym i ukarał karą 1000 zł grzywny. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowy w Sanoku. W miniony czwartek sąd zdecydował o ukaraniu organizatora grzywną. – W ocenie sądu rozwieszenie na przykościelnym placu zdjęć rozczłonkowanych zwłok ludzkich stanowi wybryk z art. 51. par. 1 kodeksu wykroczeń. Zgorszenia nie usprawiedliwia ani wolność słowa, ani wyższy cel, ani rzekoma nieświadomość karalności po stronie sprawcy, czego nieudolnie dowodził przedstawiciel Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris – skomentował wyrok adwokat Jerzy Jurek, który w tym postępowaniu sądowym występował w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

Winny zniszczenia mienia

W sprawie krwawej wystawy toczy się też drugie postępowanie. Na ławie oskarżonych zasiadł Jerzy Jurek, oskarżony o celowe zniszczenie banerów, do czego miało dojść podczas ich demontażu. W pierwszym procesie został uniewinniony, ale oskarżyciel odwołał się od wyroku. W kolejnym ukarany karą grzywny, ale od tego wyroku odwołał się z kolei oskarżony. Sprawa jest w toku.

Martyna Sokołowska

2 Responses to "Grzywna za krwawą wystawę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.