W poszukiwaniu punktów

Kapitan Apklan Resovii, Josip Soljić (drugi z lewej) w sobotę stanie naprzeciwko Miedzi Legnica, w barwach której zagrał
8 meczów na wiosnę 2020 r. Fot. Maciej Goclon

Apklan Resovia w sobotę przy Wyspiańskiego 22 zmierzy się z mającą aspiracje awansu do PKO BP Ekstraklasy Miedzią. W rundzie jesiennej ekipa z Rzeszowa przegrała w Legnicy 0-4. Teraz ma być już zdecydowanie lepiej.

Oba zespoły rozpoczęły rundę wiosenną w podobnym stylu. Porażka i zwycięstwo. Miedź przegrała w Nowym Sączu 0-2, a u siebie pokonał GKS Bełchatów 3-0, natomiast Resoviacy zwyciężyli Puszczę 2-1, a w poprzedniej kolejce ulegli Górnikowi 0-2. – Myślę, że to dążenie do odrobienia strat jest takim dobrym sygnałem na kolejne spotkania. Wierzę, że choć dziś punktów nie mamy, to są kolejne mecze, gdzie będziemy na pewno starali się być przede wszystkim skuteczniejsi. Dla nas był to pierwszy mecz na naturalnym boisku i też musimy lepiej w to wejść, bo w niektórych elementach brakowało nam wyczucia. Myślę, że w kolejnych pojedynkach będziemy skuteczniejszym zespołem – mówił po poprzednim meczu trener Apklan Resovii, Radosław Mroczkowski, który w swoim zespole ma piłkarza, nie tak dawno grającego w barwach Miedzi. Defensywny pomocnik Josip Soljić do zespołu z Legnicy trafił przerwie zimowej sezonu 2019/2020. Zagrał w 8 spotkaniach Fortuna 1. Ligi oraz zaliczył jeden pucharowy występ, a kolejny sezon rozpoczął w drugiej drużynie Miedzi, skąd w trakcie rozgrywek za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt i przeszedł do Wigier Suwałki. Następnie trafił do Rzeszowa, gdzie został kapitanem Apklan Resovii. – Wiemy jakie cele ma Miedź, szanujemy każdego przeciwnika ale zdajemy sobie sprawę o co my gramy i to się liczy najbardziej -mówi Chorwat w rozmowie z Resovia TV. – W pierwszym meczu z Puszcza pokazaliśmy, że stać nas na wiele i że, zasługujemy na I ligę. W konfrontacji z Łęczna trochę tego brakowało, wszyscy to widzieli i my też to czuliśmy. Po tym meczu była analiza i wiemy co w sobotę musimy zrobić, żeby być zadowolonym. Mamy jeszcze sporo spotkań do rozegrania i osiągnięcia celu jakim jest utrzymanie. Wszyscy jesteśmy pewni tego, że uda się go zrealizować – stwierdza Josip Soljić.
– Każdy piłkarz, który zmienia klub i gra przeciwko swojej byłej drużynie, stara się pokazać z dobrej strony – mówi cytowany na klubowej stronie Miedzi, Wojciech Łobodziński, asystent trenera Jarosława Skrobacza. – Myślę, że Josip tak samo do tego podejdzie. O pierwszym meczu z Resovią trzeba zapomnieć. Po pierwsze pojawiło się tam ośmiu nowych zawodników, a po drugie duże znaczenie będzie miała płyta. Wszyscy widzieli jakie boisko było w Legnicy, gdy w ostatniej kolejce graliśmy z GKS-em Bełchatów i wszyscy widzieli, jakie jest w Rzeszowie. Trzeba to brać pod uwagę, nastawiając się na sobotni mecz – mówi Łobodziński i dodaje. – Przede wszystkim wiemy co nas czeka, dlatego cały tydzień przygotowywaliśmy się, żeby być na to gotowym. W ostatecznym rozrachunku i tak często wygrywają umiejętności i zaangażowanie. Obie drużyny będą miały podobne warunki, więc ważną rolę odegra kwestia nastawienia, a wierzę, że jesteśmy lepsi. Będziemy też stawiani w roli faworyta. Resovia to bardzo ambitny zespół. Pojawiło się tam wielu nowych zawodników, ale widać, że cechy wolicjonalne są na bardzo wysokim poziomie. Dlatego pod tym względem trzeba będzie co najmniej na takim samym poziomie im odpowiedzieć – mówi II trener Miedzi, która w tym sezonie na wyjeździe wygrała 4 razy i tyle samo poniosła porażek. – Jesteśmy pewni siebie, czujemy się dobrze i jedziemy do Rzeszowa po punkty. Rywale mają całkiem nowy zespół, który się dociera, bo jest dużo nowych twarzy. Trzeba się nastawić na taki typowy mecz walki tym bardziej ze względu na stan murawy, jaki jest na boisku w Rzeszowie. Jesteśmy na to przygotowani – zapewnia Marcin Biernat obrońca Miedzi.

rrf

APKLAN RESOVIA – MIEDŹ
sobota, godz. 17.30

Leave a Reply

Your email address will not be published.