
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie strefę płatnego parkowania, na kolbuszowskim Rynku, czekają zmiany. Przede wszystkim zniknąć może możliwość darmowego zostawienia tam pojazdu na pół godziny. Co na to kierowcy?
Strefa płatnego parkowania na Rynku rozpoczęła funkcjonowanie w listopadzie 2019 roku. Obowiązuje w dni robocze w godz. 9–17. Stawka za każdą godzinę postoju wynosi złotówkę. Opłaty są uiszczane w trzech parkomatach: dwóch we wschodniej części placu, jednym w zachodniej. Burmistrz Jan Zuba oznajmił jednak, że niebawem powinno pojawić się czwarte takie urządzenie. Ma pojawić się ono w północno-zachodniej części Rynku.
„Lepiej złotówkę niż karę”
Od samego początku funkcjonowania strefy w centrum miasta istnieje możliwość darmowego parkowania na 30 minut. Dziś okazuje się, że rozwiązanie to może zniknąć.
– Martwi mnie sytuacja, że wpływy z tytułu wykupionych biletów za parkowanie są niższe niż opłaty karne z tytułu niepobrania biletu – mówi burmistrz. – Ponad 55 tys. zł. to są wpływy z tytułu kar. Ile problemów, ile pracy, ile rozgoryczenia, żalu i pretensji. Będziemy musieli wspólnie zastanowić się, czy rozwiązanie „pół godziny za darmo” nie wprowadza w błąd kierowców. Może korzystniejszym rozwiązaniem byłoby to, żeby od początku była opłata. Chyba lepiej zapłacić złotówkę, niż potem 50 zł kary – argumentuje swój pomysł.
Z taką propozycją nie zgadza się Joanna Procak, mieszkanka Kolbuszowej: – Ja parkuję na Rynku, idę do przedszkola po dziecko i jedziemy do domu. Zajmuje mi to raptem 10 min. W związku z tym nie wiem, czy jest sens, żebym płaciła za to 20 zł miesięcznie. Zwłaszcza, że pod przedszkolami nie ma zbyt dużo miejsc parkingowych
– przekonuje.
Paweł Galek



One Response to "Zniknie darmowe parkowanie na Rynku?"