
– Chciałem dzisiaj pokazać państwu projekt wpisany do Krajowego Planu Odbudowy, realizacji inwestycji na 800 mln zł, Szpitala Klinicznego Uniwersyteckiego w Świlczy. Podpisana umowa przed trzema laty na ten projekt, w tej chwili zostanie zrealizowana – obiecał na wczorajszej konferencji prasowej Marcin Warchoł. Swoją deklaracją mocno zaskoczył wójta Adama Dziedzica. – Wiem, że sukces ma wielu ojców, ale póki co gmina Świlcza nie jest w obszarze administracyjnym Rzeszowa – mówi.
Choć jeszcze nie zarejestrował komitetu wyborczego, wiceminister sprawiedliwości prowadzi działania, które mocno przypominają kampanię wyborczą. Na wczorajszej konferencji prasowej niedaleko Szpitala Miejskiego w Rzeszowie stwierdził jednak, że występuje jako „poseł z Rzeszowa i wiceminister sprawiedliwości, a zarazem mieszkaniec Rzeszowa”. Następnie kandydat na prezydenta stolicy Podkarpacia, w towarzystwie byłego prezydenta miasta, Tadeusza Ferenca i dr n. med. Agnieszki Gali-Błądzińskiej, ogłosił, że zamierza doprowadzić do budowy szpitala uniwersyteckiego.
– Podpisana umowa przed trzema laty na ten projekt, w tej chwili zostanie zrealizowana. Ja jako poseł i mieszkaniec Rzeszowa będę robił wszystko, żeby doprowadzić do powstania nowoczesnego centrum klinicznego – obok Rzeszowa, w Świlczy w którym będą mogli uczyć się rezydenci, nowi lekarze. Będą mogli leczyć mieszkańców całego Podkarpacia najlepszej klasy fachowcy, specjaliści – wyliczał Marcin Warchoł. Ma to być „dźwignia rozwoju naszego pięknego miasta i województwa”.
Kompleks ma liczyć ponad 50 tys. mkw. Obejmie również ośrodek zdrowia psychicznego, centrum diagnostyki medycznej i medycyny spersonalizowanej oraz instytut medycyny transgranicznej. Plan inwestycyjny przewiduje, że inwestycja zostanie zrealizowana w ciągu 5 – 7 lat.
Bareja by tego nie wymyślił
O sprawę zapytaliśmy wójta gminy Świlcza. – To nie jest temat z wczoraj, ani poprzedniego roku i przypuszczam, że z czasów, kiedy niektóre osoby nie zasiadały jeszcze w parlamencie. Koncepcja jest sprzed kilku lat, kiedy podpisano listy intencyjne między władzami uczelni oraz gminy Świlcza. Nawet dziś mieliśmy spotkanie z urbanistą, projektantami i kanclerz uniwersytetu, na którym pana Warchoła nie było – mówi w rozmowie z nami Adam Dziedzic.
Nie kryje zdziwienia wczorajszym wystąpieniem. – Wiem, że sukces ma wielu ojców, ale póki co gmina Świlcza nie jest w obszarze administracyjnym Rzeszowa. Rozumiem, że będzie też obsługiwać miasto, ale jeżeli już przyjmujemy, żeby o tym mówić, to zabrakło mi tu przedstawiciela gminy Świlcza, która ten teren udostępnia. Nic o nas bez nas. Tymczasem z konferencji prasowej dowiaduję się, że jeden z polityków będzie budował, a drugi to udostępnia? – oburza się.
Czy minister Warchoł ma z tym projektem cokolwiek wspólnego? – dopytujemy. – W ciągu kilku lat takie nazwisko nie funkcjonowało w tym obszarze. Może teraz się to zmieniło, ale ja takiej wiedzy nie ma – przyznaje wójt Dziedzic.
Nie może zrozumieć, jak można mówić o inwestycji realizowanej w sąsiedniej gminie. -Proszę sobie wyobrazić, że którykolwiek z samorządów w bezpośrednim sąsiedztwie Rzeszowa organizuje konferencję na temat budowy czy szpitala w Rzeszowie. Bareja by tego nie wymyślił! – stwierdza włodarz gminy Świlcza. – Rozumiem, że to nośny temat, każdy chce się pod nim podpiąć. Tylko że ja poświęciłem na to co najmniej 3 lata i osoba, która dziś o tym mówi, nie miała o tym żadnej wiedzy – dodaje.
Podkreśla, że nie został nawet uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego potrzebny do realizacji projektu.
– Gdybym teraz chciał zagrać politycznie, mógłbym zapytać, a skąd ktokolwiek wie, że te tereny będą przekazane? To mnie stawia w trudnym położeniu. Przecież radni nie uchwalili jeszcze stosownej uchwały -tłumaczy Adam Dziedzic. – Jeśli ktoś chce realizować kampanię wyborczą, proszę bardzo, ale gmina Świlcza nie jest w to zaangażowana. Jesteśmy organizmem, który podejmuje decyzje samodzielnie – kwituje.
wk



18 Responses to "Marcin Warchoł obiecuje szpital uniwersytecki w Świlczy. Wójt gminy nie kryje zdziwienia"