
W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie na oddział pediatryczny miesięcznie trafia kilkunastu małych pacjentów z COVID-19. Większość jest bezobjawowa. Są jednak pacjenci z powikłaniami pocovidowymi. Według danych Ministerstwa Zdrowia (stan na 1 marca 2021 r.), w całym kraju z powodu COVID-19 hospitalizowanych było 2,5 tys. pacjentów w przedziale wiekowych od 0 do 10 lat, zaś w przedziale 11 – 20 lat – 1,8 tys. pacjentów. Co niepokojące, zgonów w grupie wiekowej od 0 do 11 lat od początku pandemii było 27, zaś w przedziale wiekowym 11 – 20, odnotowano ich 13.
Zjawisko zaczęło się nasilać już w październiku ub. roku. Wtedy trafiało do nas po kilkunastu pacjentów miesięcznie. Większość nie miała objawów, ale wychwyciliśmy je przy przyjęciu do szpitala, bo wszystkich pacjentów (i ich rodziców) testujemy. Obecnie mamy dwóch małych pacjentów z pozytywnym testem i silnym zapaleniem płuc, na szczęście bez biegunki, co często się zdarza (wszyscy pozytywni pacjenci leżą na wydzielonym odcinku oddziału). Od października też notujemy pacjentów z powikłaniami pocovidowymi. I oni to ciężko przechodzą, wysoka gorączka, bóle głowy, brzucha. Jeden z maluchów tak cierpiał, że zwijał się z bólu, było nawet podejrzenie zapalenia wyrostka, a to był tylko objaw wieloukładowego zespołu zapalnego u dzieci po przechorowaniu COVID-19, nazywany PIMS (z ang. pediatric inflammatory multisystem syndrome temporally associated with SARS-CoV-2) – mówi prof. dr hab. med. Bartosz Korczowski, kierownik I Kliniki Pediatrii i Gastroenterologii Dziecięcej w KSWnr 2 w Rzeszowie.
Przyczyną PIMS jest reakcja immunologiczna (naszego układu odpornościowego) na COVID-19, pojawiająca się po dwóch – czterech tygodniach od zakażenia. Może występować również wtedy, gdy zakażenie było bezobjawowe. Mogą również pojawiać się dolegliwości w różnych układach (dlatego nazywa się ją wieloukładowym zespołem zapalnym): pokarmowym – silny ból brzucha, biegunka, oddechowym – kaszel, duszność, ból w klatce piersiowej, krążenia (sercowo-naczyniowym) – zbyt niskie/zbyt wysokie ciśnienie lub tętno, omdlenie, krwawienia bez urazu, moczowym (nerki) – zdecydowanie mniejsza ilość oddawanego moczu, neurologicznym – apatia, nadmierna senność, niechęć do jedzenia, silny ból głowy, nietypowe zachowanie dziecka. U części chorych może dochodzić do powikłań kardiologicznych, wstrząsu i niewydolności wielonarządowej.
Remdesivir dla dzieci
Dane ministerialne o hospitalizacjach wśród najmłodszych podkreślają też, że o ile w ubiegłym roku nie było potrzeby podawania dzieciom remdesiviru, to teraz go potrzebują, podobnie jak tlenu. Pediatrzy uczulają, że u dziecka, które może mieć COVID-19, warto zwrócić uwagę na kilka czynników. Jeśli dziecko się budzi w nocy ze szczekającym kaszlem, to najczęściej oznacza zapalenie krtani. W obecnej sytuacji epidemiologicznej jest duża szansa, że przyczyną jest SARS-CoV-2. Gorączka może występować, ale nie musi. Niektórzy niestety nie łączą tych objawów, a może to być COVID-19.
Przedstawiciele resortu zdrowia zaznaczają, że głównym czynnikiem odpowiedzialnym za dynamiczny rozwój pandemii jest rozprzestrzenianie się mutacji brytyjskiej. Z próbek z końca lutego wynika, że udział mutacji brytyjskiej koronawirusa w Polsce sięga 40 proc. przypadków. Adam Niedzielski, minister zdrowia podkreśla, że według prognoz, które mamy do tej pory, szczyt zachorowań III fali pandemii ma nastąpić w Polsce na przełomie marca i kwietnia br.
Anna Moraniec


