Kompromis

Dumny byłem w poniedziałek na rzeszowskim Rynku, że właśnie tutaj spełniło się porozumienie, o którym mówimy od lat i jeśli udało mi się do tego rękę przyłożyć lub choćby najmniejszy palec, to tym bardziej duma i radość.
Konrad Fijołek choć w czołówce, nie był dla mnie „kandydatem pierwszym”, o czym szczerze i uczciwie mu powiedziałem, ale równie szczerze i z wielką radością pogratulowałem, bo zbudowanie wokół siebie w tak krótkim czasie poparcia tylu środowisk i głównych opozycyjnych partii politycznych budzi ogromny szacunek. To wielka i rzadka umiejętność i to szczególny powód do dumy, że tutaj, w moim Rzeszowie, udało się to po raz pierwszy właśnie Konradowi Fijołkowi, a wiem, jakie to trudne.
A tu Fijołek pozyskał sympatię i zaufanie tak wielu, budując niesłychanie ważną koalicję wyborczą, czym zaskarbił sobie wielki szacunek i wsparcie, mam nadzieję, wszystkich demokratycznych środowisk. I dlatego jestem przekonany, że tak jak pokazują sondaże – tę batalię wygra.
Na początku lutego pisałem: „To będzie pojedynek fundamentalny nie tylko dla losów Rzeszowa i Podkarpacia, ale i dla całej Polski w perspektywie roku 2023. Rzeszów – jak na stolicę innowacji przystało pokaże bowiem jako pierwszy opozycyjną zdolność do kompromisu, do mobilizacji, do wyrzeczeń wobec wielkiego wyzwania. Jeśli to się nie uda, to nie tylko stracimy na lata dla demokracji stolicę Podkarpacia, ale może być, że bezpowrotnie stracimy wiarę i nadzieję na odzyskanie demokracji w Polsce”. Dzisiaj – tak jak nigdy wcześniej wierzę, że to się uda i hasło #uratujemyRzeszów rozleje się po całej Polsce, więc z pomocą wszystkich, dla których demokratyczne wartości są najważniejsze – razem z Konradem Fijołkiem i całym prodemokratycznym ludem – nasz Rzeszów uratujemy i stąd rozpocznie się marsz ku demokratycznej Polsce.
A wszystkim malkontentom powtarzam – zastanówcie się, co jest priorytetem, co jest najważniejsze, o co dzisiaj w Polsce chodzi. To też dzisiaj najważniejsze w Rzeszowie, bo spełnia się tradycja konfederacji – tej z czasów Konstytucji 3 maja i tej „okrągłostołowej”. Tej, która Polskę zawsze ratowała. Spełnia się w rozbitym Państwie, w którym poszanowania prawa próżno wypatrywać. A tylko tak możemy to prawo na swoje miejsce przywrócić. Naszą wspólną, wielką Konfederacją. By stało się na powrót fundamentem. Naszą codzienną Konstytucją.
W sobotę, 7 maja 1791 roku, marszałkowie skonfederowanego sejmu wydali uniwersał, ogłaszający uchwalenie konstytucji: „Ojczyzna nasza już jest ocalona. Swobody nasze zabezpieczone. Jesteśmy odtąd narodem wolnym i niepodległym. Opadły pęta niewoli i nierządu”.
Szczególnie teraz publikacja takiej treści przydałaby się nam naprawdę.
PS. Dla wszystkich rzeszowian – w poniedziałek zdarzyła się jeszcze jedna rzecz wyjątkowa. Absolwent I LO czyli ja, poparł publicznie absolwenta IV LO. To musi przejść do historii.

Redaktor Naczelny Super Nowości Jakub Karyś

24 Responses to "Kompromis"

Leave a Reply

Your email address will not be published.