
Nie wiadomo, ile kosztowała budowa fabryki maseczek ochronnych w Stalowej Woli. Nie wiadomo, jaka jest wysokość odprowadzanych od niej podatków, nie wiadomo w końcu, ile i czy w ogóle zatrudnia pracowników, ale wiadomo wreszcie oficjalnie, że nie wprowadzono na rynek ani jednej wyprodukowanej tutaj maseczki.
O zasłonie milczenia, którą spuściła Agencja Rozwoju Przemysłu nad stalowowolską fabryką maseczek ochronnych pisaliśmy już kilkakrotnie. Pierwsza informacja o lokalizacji fabryki w Stalowej Woli mającej być kluczowym elementem projektu Polskie Szwalnie rząd poinformował 16 kwietnia 2020 r. Projekt zakładał, że około 200 szwalni zostanie zorganizowanych w grupę producencką pod przewodnictwem siedmiu dużych producentów odzieży. Szwalnie miały produkować nawet 30 mln sztuk maseczek ochronnych miesięcznie właśnie dzięki liniom produkcyjnym zlokalizowanym w hali w Stalowej Woli.
Po kilku miesiącach od ogłoszenia projektu, dopytywana przez media Agencja Rozwoju Przemysłu poinformowała, że przygotowanie do uruchomienia linii produkcyjnych ciągle trwa.
Pierwszym etapem powstania inwestycji było zakontraktowanie przez ARP S.A. zamówionych maszyn, ich montaż i integracja dostarczonych linii produkcyjnych. Agencja informowała również o wykonaniu projektu i budowie tzw. clean roomu służącemu do uruchomienia produkcji seryjnej maseczek w wersji sterylnej.
Ostatnie komunikaty ARP S.A. mówiły o tym, że w hali przeznaczonej na fabrykę zamontowane są już linie produkcyjne dla dwóch typów maseczek. Pierwszy typ linii pozwala na produkcję maseczek medycznych 3PLY typu I, II oraz IIR. Drugi typ linii – maseczek FFP2 w wersji ochronnej, a także medycznej. Linie zostały zmontowane a produkcja technicznie przetestowana. Według informacji ARP S.A. proces przygotowania do uruchomienia fabryki wkroczył w etap zdobywania certyfikacji. Właśnie mija 11 miesięcy od szumnych informacji dotyczących powstania fabryki mającej zapewnić bezpieczeństwo krajowe na zapotrzebowanie maseczek wysokiej jakości.
Jaki jest koszt dotychczasowych inwestycji w stalowowolską fabrykę maseczek ochronnych? Tego nie wiadomo, bo ARP nie informuje, przez co nawet za sprawą Stowarzyszenia „Nasze Miasto” ze Stalowej Woli sprawa odmowy udzielenia tej informacji trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Stowarzyszenie „Nasze Miasto” po tym jak prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny odmówił udzielenia odpowiedzi w zakresie kwoty przychodów z tytułu podatków w związku działalnością hali magazynowo-produkcyjnej należącej do Agencji Rozwoju Przemysłu, w której mieści się fabryka złożyło także odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu.
W ostatnich dniach o stalowowolskiej fabryce znów zrobiło się głośno, gdyż senator Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej opublikował odpowiedź jaką otrzymał z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w sprawie działalności fabryki maseczek w Stalowej Woli, w ramach projektu „Polskie Szwalnie“.
Z odpowiedzi tej wynika, że „linie produkcyjne w Stalowej Woli nie wyprodukowały dotychczas masek, które zostałyby wprowadzone do obrotu. Jedyna produkcja związana była z testami maszyn i przygotowaniami produktu do certyfikacji” – napisał Jarosław Wenderlich, podsekretarz stanu, wiceprzewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów w odpowiedzi na interpelację senatora Bełzy. „Poruszając zaś kwestię kosztu zakupu linii produkcyjnych, zaznaczyć należy, że stanowi ona tajemnicę przedsiębiorstwa ARP oraz dostawcy maszyn. ARP poinformowała, że umowy zawarte z dostawcą odpowiadają warunkom rynkowym istniejącym w momencie ich podpisania oraz zawarte zostały przy uwzględnieniu zasady gospodarności, rzetelności i celowości”.
mrok



6 Responses to "Fabryka widmo nie wypuściła na rynek ani jednej maseczki!"