Nie dali rady rezerwom „Pasów”

Fot. Archiwum

CRACOVIA II 2
WÓLCZANKA Wólka Pełk. 0
(1-0)
1-0 Bracik (5.), 2-0 Zaucha (77.)
CRACOVIA II: Wilk – Zaucha, Supryn (86. Nowicki), Dytiatiev (53. Jarzynka), Ożóg (86. Ziemnik), Vestenicky (76. Biernat), Bracik, Stachera, Lusiusz, Strózik, Budziński
WÓLCZANKA: Konefał – Wach (46. Łazarz), Pawłowski, Gul, Peda (71. Duczek), Podstolak, Bała (75. Soboń), Myszogląd (46. Matofij), Galara, Lorek (60. Czado), Wrona.
Sędziowała Anna Adamska (Kielce). Mecz bez udziału publiczności.
Gdy popatrzeć na dotychczasowy dorobek punktowy (Cracovia 23, Wólczanka 39 pkt), faworytem sobotniego pojedynku wydawała się być ekipa Marcina Wołowca. Ta jednak musiała sobie radzić bez swojego czołowego strzelca, Krzysztofa Pietlucha, a w wyjściowym składzie przyjezdnych pojawiło się aż 10 młodzieżowców. Spotkanie ułożyło się dla gości najgorzej, jak tylko mogło, bowiem już od 5. min przegrywali oni 0-1. Gospodarze objęli prowadzenie po uderzeniu głową Krystiana Bracika, który wykorzystał dośrodkowanie Tomasa Vestenicky’ego. Niespełna kwadrans później Wólczanka miała najlepszą okazją do wyrównania lecz piłka po strzale Mateusz Podstolaka tylko ostemplowała słupek krakowskiej bramki. Chwilę później w opałach był bramkarz drużyny z Wólki Pełkińskiej, Łukasz Konefał jednak na szczęście futbolówka po strzale Roberta Ożoga poszybowała tuż nad poprzeczką. Wynik meczu do przerwy już się nie zmienił ale miał ku temu okazję już w pierwszych minutach po przerwie, gdy nieco przestrzelił Kamil Matofij. Sytuacja ta po dłuższym czasie ostatecznie się zemściła. Jednak zanim do tego doszło, gospodarze domagali się rzutu karnego po – ich zdaniem -faulu na Vestenicky’m, ale gwizdek pani sędziny Anny Adamskiej milczał jak zaklęty. „Dał głos” w 77. min, gdy Patryk Zaucha wykorzystał prostopadłe podanie Sylwestra Lusiusza i w sytuacji sam na sam z Konefałem ustalił końcowy wynik spotkania.
mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.