Andrzej Duda nas rozsławia

Wszyscy wiemy, że nie jest dobrze używać wulgarnych słów. Usprawiedliwienie w tym zakresie mają tylko niektórzy cierpiący na zespół Tourette’a, jak na przykład – według rządowej telewizji – pan prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Co prawda specjaliści od tego zespołu powątpiewają, czy naprawdę D. Obajtek na ów zespół choruje, ale chyba TVP wie lepiej, niż jacyś tam specjaliści.
Tak czy owak pan prezes Obajtek tylko o swoim wujku nieparlamentarnie się wyrażał, a taka Wiktoria K., 20- letnia przestępczyni z Nowej Soli w Lubuskiem, posunęła się do czynu szczególnie nagannego, bo znieważyła prezydenta RP, czyli Andrzeja Dudę podczas zeszłorocznego wiecu wyborczego tegoż w wspomnianej Nowej Soli. Na tymże wiecu ówczesna maturzystka krzyknęła „J….ć Dudę”, co skrupulatnie zostało nagrane przez pracowników publicznego Radia Zachód. Radio to upubliczniło następnie nie tylko nagranie, ale i wizerunek Wiktorii K.
Za znieważenie głowy naszego państwa młodziutkiej kobiecie groziło nawet 3 lata za kratkami. Organa ścigania do sprawy podeszły, jak to już jest standardem w podobnych sprawach, bardzo poważnie. Wiktorię K. zatrzymano nazajutrz po całym zdarzeniu, niby w charakterze świadka, ale zaraz portem przedstawiono jej zarzuty. Wina 20- latki była bezsporna, a czyn jej niewątpliwie haniebny. Ale, jak wszyscy wiemy, sędziowie u nas są – wg obecnej ekipy rządzącej niestety – nadal niektórzy niezawiśli. I tak sąd w Zielonej Górze zamiast skazać taką Wiktorię K. na karę bezwzględnego pozbawienia wolności na 3 lata, uznał ją za winną, ale sprawę warunkowo umorzył. Bo młoda pani Wiktoria jest, dotychczas niekarana. Do tego bezczelny ów sąd uznał, że 20- latka została bezprawne zatrzymana, bo nie zachodziło – wbrew temu co głosiły organa ścinania – podejrzenie, że będzie ona zacierać ślady przestępstwa. Jak miała bowiem „zacierać” nagranie, które miało publiczne Radio Zachód i które wspomniane radio wraz z wizerunkiem Wiktorii K. puściło w „eter”. To, że tak się stało, a niektórzy ludzie rozpoznawszy nas ulicy 20- latkę, kierowali pod jej adresem niemiłe słowa, sąd uznał za wystarczającą karę dla młodej kobiety i zwolnił ją z kosztów procesu. No wstyd to na całą Polskę, o ile nie świat cały.
A’propos całego świata i wstydu… Poza Wiktorią K. inni też dopuszczają się obrażania pana prezydenta Dudy. Na ten przykład niejaki Jakub Żulczyk, pisarz, scenarzysta i dziennikarz jest oskarżony o znieważenie głowy naszego państwa. Jak do tego doszło? Ano po wyborach na prezydenta USA, pan prezydent RP Andrzej Duda pogratulował Joe Bidenowi udanej kampanii i oznajmił, że czeka na jego formalną nominację na urząd prezydenta USA przez Kolegium Elektorów. Delikatnie mówiąc, pan prezydent Duda wykazał się tu daleko idącą nieznajomością systemu wyborczego w Stanach Zjednoczonych, co pan pisarz Żulczyk bardzo nieładnie podsumował na Twitterze nazywając pana Dudę – debilem. Czyn ów nie uszedł uwadze prokuratury i ta skierowała wobec Żulczyka z urzędu akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Warszawie. Śledczy zarzucają mu „popełnienie czynu polegającego na publicznym znieważeniu 7 listopada ub.r. na profilu w serwisie społecznościowym prezydenta RP, poprzez użycie wobec niego określenia powszechnie uznanego za obraźliwe.” Niewątpliwie słowo „debil” jest powszechnie uznawane za obraźliwe. Rzecz w tym, że wpis Żulczyka na Twitterze przeczytał kto tam przeczytał, ale za to teraz, gdy sprawa stała się głośna mówi o tym pół świata! To jest dopiero promocja dla naszego państwa i jego głowy! Liczne memy na ten temat świadczą o tym, że Polacy tę promocję doceniają, a jakże. Pan prezydent A. Duda niewątpliwie słynie z błyskotliwych dowcipów i nader celnych wypowiedzi, ale tym, że pisarz nazwał go „debilem” rozsławił się niezwykle i bardzo skutecznie.
PS. Reakcje światowych mediów na sprawę Jakuba Żulczyka na str. 11.

Redaktor Monika Kamińska

10 Responses to "Andrzej Duda nas rozsławia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.