
Baza składowania kontenerów najprawdopodobniej zniknie ze stacji kolejowej w Kolbuszowej. Obiekty, który wzbudzają tyle kontrowersji, mają zostać przeniesione do innej miejscowości. Firma, która je składuje, szuka miejsca bliżej autostrady.
Kontenery od lat na terenach kolejowych w Kolbuszowej składuje firma z Gdyni. W tym celu wydzierżawiła od PKP rampę kolejową. Liczba kontenerów rośnie. Stoją coraz wyżej i w zasadzie nie wiadomo, co w nich jest. Część z tych obiektów w ogóle się nie rotuje. Mieszkańcy boją się, że mogą w nich być jakieś odpady, chemikalia, albo inne groźne środki.
Beton i tumany kurzu
To niejedyne kontrowersje z tym związane. – Na ul. ks. Ruczki, na wysokości ul. Kolejowej pojazdy ciężarowe zostawiają na jezdni dużo materiału, który po zetknięciu się z asfaltem i po wyschnięciu tworzy twardą warstwę – alarmuje radny Paweł Michno. – Jeździ się po tym jak po betonie. Dodatkowo chodnik i jezdnia są mocno zasypane piaskiem.
– Samochody, które tamtędy jeżdżą, nawet bardzo wolno, wzniecają ogromne tumany kurzu. Wczoraj byłem tego świadkiem. Kuriozalne jest to, że na odcinku ul. ks. Ruczki, obok przebudowywanego dworca jest o wiele czyściej niż tam – podkreśla Paweł Michno.
Burmistrz Jan Zuba mówi, że firma zanieczyszcza ulice nie od dziś. – Na początku jeszcze reagowała na nasze pisma. sprzątała tam zamiatarka. Teraz rzeczywiście nie wygląda to za dobrze – przyznaje burmistrz. – Ta firma funkcjonuje tu tymczasowo. Gdyby miała tu jakąś perspektywę na dłużej, to na całej tej rampie byłby asfalt lub kostka brukowa i nie byłoby tego problemu. Firma ta jednak odejdzie z Kolbuszowej i skończy się udręka. Obecnie szuka miejsca na terminal w pobliżu autostrady i oczywiście przy linii kolejowej.
Paweł Galek


