“Elki”, blokują ruch w Rzeszowie

Wielu kierowców uważa, że prawdziwą zmorą na rzeszowskich ulicach są "elki", a dokładniej niedouczeni kursanci.

RZESZÓW. Kursanci nauki jazdy to największe zakały rzeszowskich ulic w godzinach szczytu.

Nie ma chyba kierowcy, który nie narzekałby na kursantów nauki jazdy. „Elki” zwłaszcza w godzinach szczytu potrafią blokować centrum miasta. Nasz Czytelnik zwrócił uwagę, że m.in. na rzeszowskim osiedlu 1000-lecia jeżdżą całymi “stadami”. – Kursanci nie potrafią nawet ruszyć płynnie z miejsca, a instruktorzy zabierają ich na miasto – mówi nasz Czytelnik.

Każdy z nas kierowców uczył się kiedyś jeździć, ale chodzi o to, że coraz częściej instruktorzy wypuszczają kursantów na tzw. miasto bez znajomości przez tych drugich elementarnych zasad ruszania z miejsca. W związku z tym codziennie w godzinach szczytu kierowcy muszą wlec się w żółwim tempie za setkami samochodów nauki jazdy. Tym bardziej, że do Rzeszowa przyjeżdżają także kursanci z okolicznych mniejszych miejscowości, ponieważ w stolicy Podkarpacia zdają później egzamin.

Większość kierowców dostaje szału kiedy „elka” rusza żabką na zielonym świetle paraliżując tym samym cały ruch. Kierowców denerwuje także to, że gdy mamy ograniczenia prędkości do 50km/h „elka” jeździ często znacznie wolniej.

Niestety nie da się wyeliminować z jazdy „elek” w godzinach szczytu co byłoby pewnym rozwiązaniem. Jakiś czas temu taki wniosek złożył jeden z rzeszowskich radnych poprzedniej kadencji. Otrzymał jednak odpowiedź z wydziału komunikacji, że jest to niezgodne z prawem.
W takim razie czy kursanci mogą wyjeżdżać na ulicę bez opanowania elementarnych zasad jazdy samochodem? Jest zapis, który mówi, że nie. – Instruktor musi wiedzieć, że kursant może wyjechać na miasto jeżeli będzie perfekcyjnie ruszał z miejsca. Niestety w praktyce jest inaczej – mówi Jerzy Moskwa, egzaminator nadzorujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Rzeszowie. – Następnie taki kursant niemiłosiernie stresuje się podczas jazdy i przed każdym dojazdem do skrzyżowania modli się o zielone światło – dodaje.

Dlatego apelujemy do wszystkich instruktorów nauki jazdy. Nikt nie chce wam zakazać całkowitego wyjeżdżania do miasta z kursantami. Róbcie to jednak z głową, nauczcie przyszłych kierowców podstaw. Zaoszczędzicie stresów kierowcom, a także samym kursantom.

Grzegorz Anton

7 Responses to "“Elki”, blokują ruch w Rzeszowie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.