Andrzej Duda już wie!

Trzeba było zwołać posiedzenie Rady Gabinetowej, żeby prezydent Andrzej Duda dowiedział się o sytuacji epidemiologicznej w Polsce. A co takiego powiedział mu sam premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski? Otóż, jak oznajmił kilka chwil po zapoznaniu się ze wszystkimi informacjami, jest OK, „sytuacja wygląda lepiej, niż się wszyscy, a przede wszystkim premier i minister spodziewali”. Hura, hura…wypadałoby krzyknąć, ale głos jakoś grzęźnie w krtani…Czy trzeba było zwoływać Radę Gabinetową, aż trzecią (!) w czasie roku pandemii, by dowiedzieć się takich szczegółów? Że jest źle, ale lepiej niż myślano? Czego do cholery się jeszcze spodziewano, czekając na rozwój pandemii? Powtórki z Włoch? Oczywiście Włoch z czasów 2020 roku. Tyle tylko, że Włosi, jak wszystkie kraje świata, zostały wtedy pandemią zaskoczone. Tymczasem minął już rok. Rok uczenia się na błędach, mylnych decyzji, pochopnych działań. Z tamtej perspektywy można nawet zrozumieć zamówienia respiratorów czy maseczek, od Bóg wie kogo… handlarzy bronią czy szwagra, który dużo może. Tak czy tak, nikt za to nie odpowie. I nie ma do czego wracać, choć ktoś uprawniony powinien, np. prokuratura (tylko która?), tym się jednak zająć. Ale cóż, minął już rok. A my nadal jesteśmy zaskoczeni, wprowadzamy obostrzenia, znosimy je, czasami dla jednostek (pan prezydent tak kocha narty), a niektórzy dla paru chwil oddechu na stoku (oczywiście zabronionego dla maluczkich), są gotowi wziąć udział w zgrupowaniu, jak zawodowi sportowcy, oczywiście pod czujnym okiem mamy, samej byłej wicepremier. W międzyczasie zaś przyszła trzecia fala, ludzie umierają jak w czasie zarazy, ale skąd o tym ma wiedzieć Pan Prezydent? Przecież on nie ogląda telewizji, w której niemal na okrągło mówi się o sytuacji w kraju, i niemal co godzinę konferencje ma albo prezydent, albo minister, albo obaj naraz. I jeden naprzeciwko drugiego podkreślają, że sytuacja jest oczywiście poważna, ale jeszcze nie dramatyczna, bo rząd robi wszystko, by było jak jest, czyli dobrze. Bo gdyby nie to, to ho, ho… Pan Prezydent raczył się odnieść także do szczepień w Polsce. Co powiedział? To, co wiedział. – Były bardzo poważne problemy z funkcjonowaniem tego systemu dostaw, te problemy nie były w żaden sposób zawinione przez polskie władze, polski rząd. Zdaliśmy się tutaj, jak wszystkie państw członkowskie UE, na skuteczność działania KE, niestety w pewnych aspektach ta skuteczność okazała się wątpliwa – podsumował. I publicznie umył ręce, jak Piłat. Chcecie śmierci Chrystusa? Nie mówię tak. Umywam ręce, a wy zróbcie jak chcecie. Uspokoił też wszystkich, że nikomu nie zabraknie szpitalnych łóżek ani respiratorów. „Każda osoba, która będzie potrzebowała respiratora, będzie mogła się pod tym respiratorem znaleźć” – powiedział prezydent. Jaka ulga. Chciałabym jednak, żeby nikogo nie kładziono pod wolnym, oczywiście, respiratorem, którego nikt już nie potrafi obsłużyć, albo dopiero będzie się właśnie uczył obsługi. Najważniejsze jednak, że Pan Prezydent już o tym wie…

Redaktor Anna Moraniec

4 Responses to "Andrzej Duda już wie!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.