Uprzejmie donoszę… Czy paranoja gdzieś się kończy?

Przez „życzliwych”, którzy donosili (do wszelkich możliwych instytucji), o szczepieniach w rzeszowskim Medyku osób poza kolejnością, np. policjantów, albo szczepieniami tą samą strzykawką, albo szczepionką, która jeszcze nie była dopuszczona do użycia w Polsce, albo…, zwolniło się tempo szczepień w Rzeszowie, którego wielu nam zazdrościło. Podobnie było, gdy jeden ze szpitali w Rzeszowie zapowiedział wejście w spółkę i wypożyczenie robota Da Vinci, dzięki któremu podkarpaccy pacjenci mogliby być operowani na światowym poziomie, bezpiecznie i mało inwazyjnie. Niestety i w tym przypadku znaleźli się „życzliwi”, którzy monitowali do wszystkich decydentów, że to „przekręt, który wręcz doprowadzi do prywatyzacji państwowego szpitala”, a jak pisał radny sejmiku wojewódzkiego „to przyzwolenie na wiele systemowych patologii”. Może nie wie tego radny sejmiku od służby zdrowia, że podobnych spółek w regionie działa od lat, z korzyścią dla poziomu świadczeń, kilkanaście. Przykładem jest chociażby aparat PET w Brzozowie, dzięki któremu już tysiące pacjentów z regionu mogły liczyć na najlepszą z możliwych, oczywiście w pewnych przypadkach, dokładność w badaniach chorób nowotworowych, ale co tam… Radny, na szczęście, nie musiał z nich korzystać. Ale żeby nie być „regionalna i uwikłana w układy”, poruszę sprawę z zupełnie innego regionu i dotyczącą zgoła innej sytuacji. Wszystkie mają jednak jeden mianownik. Odniesiony sukces. A tego „najlepszemu przyjacielowi” nie jesteśmy w stanie wybaczyć. Nieważne więc, że Medyk szczepił po 4 tys. osób na dobę, ważne, że „życzliwy” nasłał na niego masowe kontrole, co podcięło skrzydła zarządowi, który jak mało kto potrafił zachęcić personel do pracy ponadnormatywnej. Ważne, że ktoś nad tym „czuwa” i podejmuje działania. Aż chciałoby się powiedzieć dobrze, że nieskuteczne, ale… Niestety. Kiedyś, za czasów ponoć minionych, mówiono „znajdź człowieka, a my znajdziemy na niego paragraf”, i mimo wolnej (podobno), demokratycznej (podobno), Polski, nic się w tej kwestii nie zmieniło. A teraz z tej innej pozaregionalnej działki. „Zawiadamiam o możliwości popełnienia na terenie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie przestępstwa przez lekarza prof. dr. hab. med. Wojciecha Maksymowicza działającego wspólnie i w porozumieniu z lekarzem dr. hab. med. Tomaszem Waśniewskim a polegającego na tym, że w okresie od 01.01.2016 r. do chwili obecnej sprawcy zabili nieustaloną liczbę dzieci przedwcześnie urodzonych poprzez otwarcie konającym dzieciom czaszek bez znieczulenia w celu wycięcia tkanek mózgowych połączone z jednoczesnym dokonaniem nacięcia bez znieczulenia wzdłuż kręgosłupa dziecka i wydłubaniem żyjącym jeszcze dzieciom rdzenia kręgowego” – czytamy w zawiadomieniu. I… czacha dymi. Kto jest sygnalistą tegoż zawiadomienia, które każdego człowieka może postawić na baczność? Oczywiście jak w poprzednim przypadku, członek, choć o innych danych osobowych, fundacji Pro – Prawo do Życia. Obaj od lat walczą o całkowity zakaz aborcji, nawet w przypadku zagrożenia życia dziecka, matki czy poczęcia w wyniku gwałtu. Profesor Maksymowicz, w przeciwieństwie do poprzedników innowacji, naraził się więc podwójnie. Myślę również, że i w tym przypadku nie pomogą zapewnienia, że nie jest słoniem. – Oświadczam, że nigdy ja, ani mój zespół nie prowadziłem eksperymentów na płodach. Ani nie prowadziłem badań na żywych płodach ludzkich, ani na płodach pochodzących z aborcji. Dla mnie życie ludzkie jest najwyższą wartością i nie muszę tego udowadniać – powiedział mediom profesor. – Kłamliwe informacje to jest kolejny przejaw braku profesjonalizmu Ministerstwa Zdrowia i jego zarządu w obecnym kształcie – stwierdził. I co z tego? Ano nic. Po prostu wracamy do średniowiecza, gdzie każda światła myśl mogła skończyć się na stosie. Stosów już teraz nie palą…, ale przekaz jest taki sam. Do piachu.

Redaktor Anna Moraniec

9 Responses to "Uprzejmie donoszę… Czy paranoja gdzieś się kończy?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.