
W Wielki Piątek funkcjonariusze londyńskiej policji metropolitalnej przerwali Liturgię Męki Pańskiej w polskim kościele Chrystusa Króla w Balham. Powodem interwencji było rzekome niestosowanie się wiernych do obostrzeń sanitarnych. Super Nowości relacjonowały te wydarzenia dzięki pochodzącemu spod Stalowej Woli Piotrowi Misiakowi, który pełni w londyńskiej parafii służbę liturgiczną.
Sprawa policyjnej interwencji odbiła się szerokim echem w Anglii, ale i w Polsce. Dotyczyła bowiem polskiej parafii katolickiej i społeczności Polonii, dla której jest to nie tylko ważne miejsce ze względów religijnych, ale pełniącej także funkcji ośrodka patriotycznego.
Przypomnijmy; policjanci weszli do kościoła w trakcie liturgii Męki Pańskiej i nakazali wiernym opuszczenie świątyni lub w przypadku niezastosowania się do nakazu grozi 200-funtowym mandatem. Parafią w Balham od 1992 roku kieruje pochodzący z Brzezowa koło Jasła z ks. prałat Władysław Wyszowadzki. Kapłan potwierdza, że sprawa miała ciąg dalszy. W minioną niedzielę mundurowi odwiedzili parafię jeszcze raz i przeprosili za – ich zdaniem – niepotrzebne zakłócenie nabożeństwa. – Głęboko żałujemy tego, co się wydarzyło. Naszą intencją jest jedynie ochrona i wspieranie mieszkańców podczas pandemii
– powiedział komisarz Andy Wadey na zakończenie przedpołudniowej mszy w kościele w Balham cytowany przez vaticannews.pl. Funkcjonariusz wyraził nadzieję, że wizyta policji w parafii i przeprosiny oznaczają początek nowych relacji ze społecznością kościoła Chrystusa Króla. Podkreślił, że ostatni rok był bardzo trudny dla wszystkich londyńczyków, a pandemia wymusiła wprowadzenie ograniczeń, które są wyzwaniem zarówno dla wspólnot religijnych, jak i dla władz. Zaznaczył, że celem policji jest służba, także polskiej społeczności. Jego słowa zostały pozytywnie odebrane przez parafian, którzy są zadowoleni, że ich protest nie pozostał bez reakcji.
Nie daliśmy się sprowokować
Przeprosiny komentuje dla Super Nowości także Piotr Misiak. – Była akcja policji, a każda akcja rodzi reakcję. W tym przypadku akcją była interwencja policji i przerwanie nabożeństwa Męki Pańskiej w moim kościele. Reakcją był natomiast odzew wspólnoty, którą współtworzę. Nie daliśmy się sprowokować, ale nie pozostaliśmy obojętni na to, co nas spotkało – mówi Piotr Misiak, pełniący w kościele w Balhalm liturgiczną służbę ołtarza. – Czasy, w których żyjemy są rzeczywiście trudne. Z jednej strony jest to zmaganie się z pandemią covid, a z drugiej zmasowany atak na Kościół i ludzi wierzących. Jestem w pełni uznania dla policji, że zrozumieli swój błąd i przeprosili za tę niezrozumiałą akcję wymierzoną w naszą wspólnotę. Nie byłoby jednak tej interwencji, gdyby nie złośliwość ludzka. Policja sama by nie interweniowała, gdyby nie było zgłoszenia. A zgłoszenie, jak się okazuje, było bezpodstawne. Jesteśmy dość liczną wspólnotą, ludzi wierzących zrzeszonych wokół parafii w Balham. Pośród wielu religii i wyznań naszą wiarę umacniają nasi duszpasterze, a w szczególności ks. Prałat Władysław Wyszowadzki. Dzięki jego zaangażowaniu i świadomości posługi, nasza wspólnota jest mocna wiarą i dlatego wychodzimy zwycięsko z różnych sytuacji, nawet takich jak ta ostania.
Proboszcz parafii ks. prałat cytowany przez vaticannews.pl przyznał, że niesłuszna interwencja policji i medialny szum, który po niej wybuchł, był bardzo bolesny dla wiernych. „W duchu Ewangelii chętnie wyciągamy rękę do policjantów i chcemy budować z władzami relacje oparte na szacunku i poszanowaniu naszych praw do swobodnego praktykowania wiary” – powiedział ks. Władysław Wyszowadzki.
mrok



7 Responses to "Jestem pełen uznania, że zrozumieli swój błąd"