
Telewizja rządowa ma taki sam cel, jaki miała za PRL-u – wmawiać Polakom, że dzięki aktualnej władzy jest im najlepiej, jak tylko może być. A na Zachodzie jest źle, ludzie pracują za marne grosze, są bezdomni i zazdroszczą nam, Polakom, dobrobytu i tak wspaniałej władzy, która tenże dobrobyt nam zapewnia! Trzeba przyznać, że telewizja rządowa za PRL-u starała się ze wszystkich sil tę swą rolę tuby propagandowej ówczesnej władzy wypełniać. Starsi i ci w średnim wieku pamiętają, jakie głupoty opowiadano wówczas w rządowej telewizji – choćby o tym, jak Amerykanie na nasze pola stonkę ziemniaczanż desantują, żeby nasze socjalistyczne plony zniszczyć. Gdy PRL się skończył, wszyscy mieli głębokie przekonanie, że „to se ne vrati” i takiego cyrku już nigdy w TVP nie będzie.
Od nieco ponad 5 lat obserwujemy jednak powrót do tych głupot w TVP i to – rzec można – w „najlepszym” wydaniu propagandy z tamtych minionych lat. Wciąż nam się wydaje, że już nas niczym ta rządowa telewizja w swoich kłamstwach, manipulacjach i głupotach nie zaskoczy, a tu bęc – znów się okazuje, że pomysłowość i kreatywność pracowników TVP – bo o dziennikarzach to mówić nie można – w wazeliniarstwie wobec władzy i ogłupianiu na jej zlecenie Polaków, nie zna granic.
I tak ostatnio z „Wiadomości” TVP Polacy mieli okazję dowiedzieć się, że okropnie oni denerwują Niemców! Nie to, żeby tak w ogóle, choć wiadomo, że Niemiec każdy wredny jest i tylko patrzy, żeby Polakowi szpilę wbić w tej UE. Ale teraz to Niemcy na serio są na nas wkurzeni, bo jesteśmy tak bogaci, że nie chcemy u nich szparagów zbierać! A Niemiec przecież z tych szparagów żyje, choć zbierać mu się ich nie chce. Sławetny pasek w TVP głosił, że „rosnące zarobki Polaków irytują Niemców”, a niejaka Danuta Holecka głosem wyrażającym udawaną troskę i skrywaną satysfakcję, zapowiadając fascynujący materiał niejakiego Dominika Cierpioła wspomniała, że niemieccy rolnicy są w rozpaczy, bo nie ma kto u nich szparagów zbierać. Potem chwilę było o szparagach tak w ogóle, że zdrowe są i łatwo toto przyrządzić. No i przy okazji, że Niemcy mają największą gospodarkę w Europie i najwięcej tych szparagów też. A że naród to – wiadomo – leniwy, zbierać im się tego nie chce, to sobie wynajmują do tego ludzi ze wschodniej Europy.
I do niedawna – to znaczy dopóki nie zaczął rządzić PiS, to Polacy musieli u tego Niemca na tych szparagach harować. Ale teraz już nie muszą, bo, jak uświadomił widzom TVP sam prezes PiS Jarosław Kaczyński, w tak zwanej przebitce – teraz mamy silne, poważne polskie państwo. I dlatego teraz ustawicznie rosną u nas płace, jest 500+ i Polak już nie musi na tych szparagach u Niemca zarabiać, jak wyjaśniał pracownik TVP w Niemczech, niejaki Cezary Gmyz. Teraz tę podłą robotę muszą wykonywać dla Niemców Rumuni, ale niedługo już będą chyba pracować u nas, bo zamiast Niemiec Polska będzie teraz szparagowym potentatem. A co? Niewiarygodne, ale są w Polsce ludzie, którzy naprawdę w te brednie wierzą!
W „materiale” TVP ani słowa o tym, że jest pandemia i ona utrudnia migrację pracowniczą za granicę. Ani też słowa o tym, że za sztucznym, odgórnie narzucanym wzrostem płac nie idzie bynajmniej bogacenie się Polaków, ale przeciwnie. Bo owo sztuczne podnoszenie płac i rozdawnictwo rządu napędza koncertowo inflację. Co za tym idzie, zarabiamy więcej papierków, za które coraz mniej możemy kupić! Nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Rok do roku bowiem zarabiamy coraz mniej w przeliczeniu na euro, bo złoty jest coraz mniej wart! A kwota wolna od podatku jest u nas rażąco niska nie tylko w stosunku o innych europejskich krajów, ale także w stosunku do krajów Trzeciego Świata.
Rzeczywiście mają nam czego zazdrościć i Niemcy, i w ogóle cały świat. Ale nie tego rządu i zarobków, ani tej rządowej telewizji. Mogą nam pozazdrościć, że żyjąc po raz kolejny w pseudopaństwie jakoś się trzymamy. No i umiemy się nadal z tego śmiać, o czym świadczą choćby memy w Internecie.
Redaktor Monika Kamińska



20 Responses to "Świat nam zazdrości, a najbardziej Niemcy…"