Kto i kiedy odzyska pieniądze?

W styczniu minął rok od przymusowej restrukturyzacji sanockiego PBS-u. Do tej pory część instytucji i osób, jak chociażby mieszkańców DPS-ów, nie odzyskała swoich pieniędzy. Fot. Martyna Sokołowska

W kolejce po odzyskanie przynajmniej części funduszy utraconych w wyniku restrukturyzacji sanockiego PBS-u ustawiły się m.in. podkarpackie szpitale, stowarzyszenia, fundacje, parafie i domy pomocy społecznej.

Jak poinformował nas Bartosz Klepacz, syndyk masy upadłościowej PBS, na liście, która trafiła do sędziego komisarza, ujętych zostało 157 wierzycieli, natomiast łączna kwota wierzytelności uznanych przez syndyka wynosi dokładnie 78 054 702,72 zł. To pieniądze, które w wyniku restrukturyzacji sanockiego banku straciły podmioty, które w chwili rozpoczęcia procesu miały na kontach w PBS-ie pieniądze. To m.in.: pięć podkarpackich szpitali, parafie, stowarzyszenia, fundacje i domy pomocy społecznej. Sytuację mieszkańców jednego z nich opisywaliśmy na łamach Super Nowości. Z konta placówki w styczniu 2020 r. wyparowało 229 tys. zł. Były to oszczędności mieszkańców DPS-u, którzy odkładali na nowe meble, telewizor, czy bieżące wydatki, jak zakup leków czy środków czystości. Dyrektor ośrodka interweniował u wojewody i premiera, ale nic nie wskórał. Pismo w tej sprawie złożył także do syndyka.

Odzyskają pieniądze?

Czy placówka odzyska pieniądze? Z tym może być bardzo ciężko, bo jak wyjaśnia syndyk, zgodnie z przepisem art. 440. ust.2. ustawy Prawo upadłościowe, z masy upadłości zaspokaja się w pierwszej kolejności koszty postępowania upadłościowego oraz koszty przymusowej restrukturyzacji, które nie zostały pokryte z przychodów z przymusowej restrukturyzacji.
Tylko wierzytelność z tytułu kosztów przymusowej restrukturyzacji zgłoszona w omawianym postępowaniu przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który przeprowadzał proces przymusowej restrukturyzacji sanockiego PBS-u, opiewa na kwotę ponad 100 mln zł. – Niezależnie od ostatecznych wyników wyceny masy upadłości, środki uzyskane z ich likwidacji, w związku z pierwszeństwem zaspokojenia kosztów przymusowej restrukturyzacji, najprawdopodobniej nie wystarczą na zaspokojenie wierzytelności ujętych na sporządzonej liście wierzytelności
– ocenia syndyk.
Kolejność zaspokajania wierzytelności i należności upadłego banku uregulowana została w przepisie art. 440. ustawy Prawo upadłościowe, wierzyciele będą zatem zaspokajani w kolejności wynikającej z kategorii, do której zostaną zaliczone ich należności.
Syndyk przystąpił już do sporządzania wyceny składników masy upadłości. – Obecnie wycena nie została jeszcze ukończona ze względu na poziom skomplikowania składników masy upadłości, które składają się przede wszystkim z udziałów i akcji w spółkach zależnych – informuje nas Bartosz Klepacz.

To pierwsza taka procedura w Polsce

W styczniu minął rok od przymusowej restrukturyzacji sanockiego PBS-u. To pierwsza taka procedura w polskim systemie bankowym. Została przeprowadzona przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny i jak tłumaczyli przedstawiciele BFG, była konieczna, bo sanockiemu bankowi z powodu 183-milionowego długu groziła upadłość.
Klienci indywidualni, mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa zachowały pieniądze zgromadzone na kontach w chwili rozpoczęcia restrukturyzacji. Samorządy i jednostki im podległe straciły prawie 43 procent swoich środków. Łącznie to około 83 mln zł. 100 mln zł BFG zabrał obligatariuszom. Ich pieniądze nie były objęte gwarancją. Z tych funduszy BFG pokrył długi PBS-u. Samorządy i podległe im jednostki pozyskały już pieniądze. Straty zrekompensowało Ministerstwo Finansów z tzw. rezerwy subwencji ogólnej.

Upadłość w sierpniu ubiegłego roku

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie bada, czy restrukturyzacja banku była konieczna i przeprowadzona zgodnie z prawem. Wspólnie z rzeszowskim oddziałem Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzi też śledztwa dotyczące nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez osoby wchodzące w skład zarządu oraz pracowników banku zobowiązanych z racji pełnionych funkcji, wewnętrznych procedur, a także zawartych z bankiem umów i udzielonych pełnomocnictw, do zajmowania się sprawami majątkowymi oraz gospodarczymi banku i jego depozytariuszy, a w szczególności do dokonywania czynności prawnych w imieniu i na rzecz banku. Śledczy sprawdzają, czy zachowanie tych osób poprzez podejmowanie decyzji gospodarczych niezabezpieczających w należyty sposób interesów banku mogło doprowadzić do zagrożenia upadłością oraz wyrządzenia szkody majątkowej wielkich rozmiarów w kwocie co najmniej 180 mln zł na szkodę banku oraz jego instytucjonalnych i indywidualnych dyspozytariuszy. Czyn ten zagrożony jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Martyna Sokołowska

One Response to "Kto i kiedy odzyska pieniądze?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.