
W archidiecezji lubelskiej dobiegło końca kościelne dochodzenie w sprawie możliwych zaniedbań abp. Andrzeja Dzięgi w sprawie molestowania seksualnego osoby niepełnoletniej przez duchownego. Chodzi o sprawę księdza Józefa G., którego Sąd Rejonowy
w Tarnobrzegu uznał niedawno winnym molestowania ministranta i skazał na 3 lata pozbawienia wolności. Biskup Dzięga kierował wówczas diecezją sandomierską i wiedzę o skrzywdzeniu chłopca miał już w 2006 r.
O sprawie księdza Józefa G., którego proces toczył się przed Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu pisaliśmy kilkakrotnie. Świadkiem w sprawie 59-letniego kapłana miał być arcybiskup Andrzej Dzięga, hierarcha nie stawił się jednak przed sądem. Odczytano tylko treść jego przesłuchania z okresu przygotowawczego. Z ustaleń poczynionych w śledztwie wiadomo, że gdy w 2006 r. pokrzywdzony zgłosił się do biskupa i opowiedział mu, co go spotkało ze strony proboszcza Józefa G., kapłan został decyzją biskupa Andrzeja Dzięgi przeniesiony z tarnobrzeskiej parafii do innej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Nadal był proboszczem i uczył religii. Nie poniósł natomiast żadnych konsekwencji karnych za czyny, których się dopuścił.
Dochodzenie dobiega końca
O sprawie tarnobrzeskiej jako pierwszy publicznie poinformował we wrześniu 2020 r. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny po zapoznaniu się z historią skrzywdzonego, obecnie 27-letniego mężczyzny, napisał w tej sprawie list do prymasa Polski, abp. Wojciecha Polaka, delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Prymas natomiast – zgodnie z kościelnym podziałem kompetencji – przekazał list od krakowskiego duchownego do nuncjusza apostolskiego w Warszawie, abp. Salvatore Pennacchio, oraz do metropolity lubelskiego, abp. Stanisława Budzika. W efekcie metropolita lubelski otrzymał z Watykanu polecenie przeprowadzenia dochodzenia w tej sprawie. Prowadzone dochodzenie dotyczy okresu, gdy abp Dzięga był biskupem sandomierskim, czyli lat 2002 – 2009. Diecezja sandomierska należy do metropolii lubelskiej.
Jak informuje „Więź” ks. Sebastian Dec, sekretarz abp. Budzika, „prowadzone przez metropolitę lubelskiego dochodzenie w sprawie sandomierskiej dobiega końca”. Podkreślił przy tym, że „przesłuchane zostały prawie wszystkie osoby, które mogły wnieść istotny wkład w wyjaśnienie ewentualnych zaniedbań ówczesnego biskupa sandomierskiego”.
Przesłuchanie pokrzywdzonego
W minionym tygodniu został w lubelskiej kurii przesłuchany 27-letni mężczyzna, który został skrzywdzony przez ks. Józefa G., gdy miał 12 lat. – Po poprzednich doświadczeniach miałem pewne obawy przed kościelnym przesłuchaniem. Byłem jednak mile zaskoczony. Podczas spotkania w kurii lubelskiej panowała bardzo dobra atmosfera, której się nie spodziewałem – mówi cytowany przez „Więź” tarnobrzeżanin.
Przypomnijmy, Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu skazał ks. Józef G. za dopuszczenie się innych czynności seksualnych na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności, za zarzut kierowania groźby na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności. Kara łączna, jaką wymierzył byłemu proboszczowi sąd, wyniosła 3 lata pozbawienia wolności. Decyzją sądu, Józef G. ma również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym we wszelkich formach połączony z zakazem zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 100 metrów na okres 8 lat. Sąd orzekł także wobec 59-latka zakaz prowadzenia przez niego działalności związanej z wychowaniem, edukacją małoletnich lub opieką nad nimi na okres 8 lat. Józef G. ma także w ramach nawiązki wypłacić pokrzywdzonemu 20 tys. zł. Decyzją sądu Józef G. ma także pokryć kosztów zastępstwa adwokackiego w wysokości 10 tys. zł oraz zapłacić ponad 5 tysięcy złotych innych koszty sądowych. Sąd uwzględnił oskarżonemu dotychczasowy okres aresztowania tymczasowego w poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności od 15 września ub. roku do dnia ogłoszenia wyroku. Wyrok nie jest prawomocny.
Koniec dochodzenia w sprawie zaniechań abpa Andrzeja Dzięgi zbiegł się w czasie z przyznaniem metropolicie szczecińsko-kamieńskiemu przez Katolicki Uniwersytet Lubelski nagrody im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia „za szerzenie zasad katolickich”, co wywołało falę krytyki oraz apele o zaniechanie wsparcia katolickiej uczelni.
mrok



7 Responses to "Sprawa tarnobrzeskiego księdza trafi do Watykanu"