Ministra Czarnka edukacyjne priorytety

Niewiele można powiedzieć o naszym aktualnym rządzie dobrego, ale jedno mu trzeba uczciwie przyznać – potrafi zaskakiwać. Już nie tylko tym, że pan premier już się w zeszłym roku – przypadkiem przed wyborami prezydenckimi – z koronawirusem pożegnał i ogłosił jego odwrót, ale za to teraz co i rusz dowiadujemy się, że wirus jednak jest i ma się dobrze. Nie tylko tym, że okazuje się, iż w dyskoncie spożywczym i w kościele trudno złapać COVID-19, ale już u fryzjera i na siłowni wręcz atakuje. Rząd nas zaskakuje przede wszystkim swymi ministrami i ich kompetencjami.
I tak, gdy wszystkim wydawało się, że gorszego ministra edukacji i nauki niż była Anna Zalewska być już nie może, rządzący nas zaskoczyli i okazało się, że – owszem – może być ktoś jeszcze gorszy. Przemysław Czarnek wręcz bije na głowę swą poprzedniczkę w głoszeniu różnych głupot i andronów. Dość wspomnieć o tym, że nie tak dawno ubolewał nad nadwagą dziewczynek w wieku szkolnym i wysilał swój mózg, by wykombinować, jak je odchudzić. Pomóc miał mu w tym Wielki Post, ale po Wielkanocy jakoś ucichło o tym odchudzaniu.
W minioną niedzielę pan minister Czarnek odwiedził Jasną Górę w ramach obchodów Piątego Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego. I tamże ogłosił coś, co dla wszystkich Polaków jest wręcz objawieniem, szczególnie w czasie pandemii i spowodowanego nią kryzysu. Mianowicie będzie u nas oficjalnie nowa dziedzina naukowa – biblistyka! – Mamy w naszym kraju wielu wspaniałych biblistów, a Polska staje się obecnie jednym z trzech najważniejszych ośrodków tej nauki. Stworzenie nowej dyscypliny, biblistyki, z pewnością pomoże w jej rozwoju – ogłosił minister Czarnek sprawiający wrażenie, że jest wręcz dumny ze swego genialnego pomysłu. Nie, nie chodzi o to, żeby zgłębianie Biblii było jakieś złe! Przeciwnie nawet, ale naprawdę mamy teraz ważniejsze problemy i wyzwania, także w zakresie polskiej edukacji.
Pan minister Czarnek, a jakże, także nad stanem naszej edukacji narodowej się pochylił. Naiwny, a może i wręcz głupi byłby jednak ten, kto oczekiwałby, że minister edukacji i nauki ma jakieś pomysły na kulejące mocno zdalne nauczanie, problemy dzieci i młodzieży związane z pandemiczną izolacją, czy choćby na to, że nie wszystkie mają dostęp do Internetu, co w sytuacji zdalnego nauczania wyklucza je z systemu. Nie wiadomo, czy pan minister Czarnek o tych problemach w ogóle słyszał, ale jeśli, to uznał je jednak za błahe. Bo są po prostu ważniejsze! Takim najważniejszym problemem polskiej edukacji jest teraz – zdaniem pana ministra Czarnka – wychowanie do życia w rodzinie. Warto tu dodać, że szef resortu edukacji i nauki uczestniczy właśnie w XI Ogólnopolskim Kongresie Nauczycieli Wychowania do Życia w Rodzinie. Nie, żebyśmy uważali, że nauczycielom tego przedmiotu kongres się nie należy. Po prostu w dobie kryzysu w polskiej edukacji wywołanego pandemią, nie wydaje nam się to sprawą priorytetową.
Nam się nie wydaje, ale panu ministrowi Czarnkowi – wręcz przeciwnie. – Nauczyciele wychowania do życia w rodzinie muszą zyskać większe znaczenie. Od tego zależy przyszłość naszego społeczeństwa i państwa. Widzimy to dokładnie w dobie kryzysu rodziny, który również w Polsce niestety daje o sobie znać – oznajmi minister Czarnek i roztoczył wizję 10 silnych ośrodków, w których nauczyciele tego przedmiotu będą kształceni. No i co w tym nadzwyczajnego? – zapytałby ktoś. Pandemia pandemią, ale że u nas edukacja seksualna leży i „kwiczy” – to wie każdy. Dobrze byłoby to zatem zmienić – logiczne. Owszem, tyle że pan minister Czarnek wcale nie zamierza tego zmieniać! Wychowanie do życia w rodzinie pod rządami tego ministra to zwyczajna kpina. Minister Czarnek uważa bowiem, że przedmiot ten powinien nauczać dzieci i młodzież, jak żyć w małżeństwie zgodnie z nauką Kościoła. Z nauczaniem o ludzkiej seksualności nie ma to nic wspólnego. Zatem młodzież nadal będzie informacji szukała w Internecie, a pan minister Czarnek będzie czuł się spełniony jako szef resortu i katolik. Pozostaje nam tylko poczekać, czym nas znowu zaskoczy…

Redaktor Monika Kamińska

5 Responses to "Ministra Czarnka edukacyjne priorytety"

Leave a Reply

Your email address will not be published.