
Wojewoda podkarpacka odpowiedziała na apel dyrektora sanockiego szpitala i skierowała do pracy w placówce trzech ratowników medycznych, którzy zasilą ekipę pracującą w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
Jak informuje nas Grzegorz Panek, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sanoku, który zgodnie z rozporządzeniem wojewody pełni funkcję placówki jednoimiennej, czyli leczy pacjentów wyłącznie z potwierdzonym koronawirusem, umowa w sprawie skierowania do pracy w sanockim szpitalu trzech nowych ratowników medycznych została podpisana w miniony poniedziałek. – Ratownicy będą pracowali w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Dla nas to bardzo istotna pomoc, bo każda para rąk do pracy jest nam bardzo potrzeba i na pewno będzie wykorzystywana do pomocy naszym pacjentom w 100 procentach – zapewnia Grzegorz Panek. Zgodnie z rozporządzeniem wojewody podkarpackiej, SOR w Sanoku ma obowiązek przyjmować pacjentów, którzy z powodu stanu zdrowia, znajdują się w stanie zagrożenia życia niezależnie od tego czy mają potwierdzenie zakażenia na COVID-19, czy nie.
Liczba pacjentów spadła
Po kilku tygodniach spadła liczba pacjentów hospitalizowanych w sanockim szpitalu. We wtorek było ich 154. – Miesiąc temu odnotowaliśmy rekordową liczbę hospitalizowanych osób, a było ich dokładnie 228 – najwięcej ze wszystkich szpitali na Podkarpaciu, więc jest to znaczny spadek, choć pacjentów nadal jest sporo – mówi dyrektor Panek. Zdaniem naszego rozmówcy spadek liczby pacjentów to efekt przestrzegania obostrzeń oraz szczepień. – Widać to m.in. po wieku naszych pacjentów, to już nie są osoby starsze, w wieku ponad 80 lat, choć takie oczywiście też się zdarzają, ale sporadycznie. Ta grupa została już zaszczepiona i to jak widać działa. Aktualnie zdecydowana większość naszych pacjentów to osoby w przedziale wiekowym 40 – 60 lat – informuje nasz rozmówca.
Zdecydowana większość pacjentów choruje na brytyjską wersję koronawirusa, który częściej atakuje zatoki i układ nerwowy. Niezależnie od tego, prawie wszyscy pacjenci wymagają tlenoterapii. Zużycie tlenu w sanockim szpitalu to aktualnie trzy tony dziennie. Wcześniej zużywano nawet ponad cztery tony tlenu na dobę. Pod respiratorami we wtorek było 24 pacjentów. – Aby ten trend spadkowy się utrzymał musimy nadal przestrzegać obostrzeń – nosić maseczki i utrzymywać dystans społeczny – apeluje dyrektor Grzegorz Panek.
Kolejna partia sprzętu
W ostatnich dniach sanocki szpital dostał z też z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych kolejną partię sprzętu, która ma ułatwić walkę z koronawirusem. To m.in. 10 urządzeń do wysoko przepływowej terapii tlenowej oraz łóżka elektryczne. Wcześniej placówka otrzymała też m.in. respiratory, kardiomonitory, defibrylatory, dozowniki tlenu i pompy infuzyjne. To w sumie kilkadziesiąt sztuk specjalistycznego sprzętu do diagnostyki i leczenia pacjentów z COVID-19.
Martyna Sokołowska



One Response to "Każda para rąk jest na wagę złota"