
Ku mojemu zdumieniu – błyskawiczny uwiąd tematu superligi piłkarskiej. Już ten pomysł diabli wzięli: w kilka godzin wycofali się z niego prawie wszyscy. Wystarczy czasami – okazuje się – postraszyć; co polecam pod rozwagę także politykom. Wiem, że są tacy, którym marzy się rewolucja, barykady i przyozdabianie przeciwnikami latarni; mnie absolutnie nie. Wystarczy tego w dziejach, jak sądzę; choć tęsknoty radykałów niekiedy rozumiem.
Mniejsza z futbolem. Wracamy na nasze prowincjonalne podwórko. Robi się – na mojego nosa – coraz ciekawiej; praktycznie Zjednoczona Prawica sczezła, a rząd może chyba już tylko administrować. Coraz to nowe projekty ustaw są wycofywane w ostatniej chwili; widać, że chłopcy żrą się aż miło. Niektórzy nam jednak rosną, w każdym razie w swoim pojęciu. Strasznie aktywny się robi Czarnek (słowo „pan” w tym wypadku nie przechodzi mi przez klawiaturę, chyba mam jakąś blokadę), który zapowiedział, że nie pozwoli uczniom rezygnować z lekcji religii albo etyki. Musi być jedno lub drugie. Co prawda etyków w dostatecznej liczbie nie widzę, ale w razie czego dobierze się z katechetów, prawda? Czarnek obniżył też wymagania maturalne, między innymi z matematyki. Nie chce mi się tu szczegółowo omawiać zmian i naśmiewać się z jednej rezygnacji za drugą; po prostu oświadczam, że są to pomysły kretyńskie i tyle. Przedwojenna matura w porównaniu z tą, która była w czasach mojej matury jawiła się jako studia wyższe (nie bez sensu wojewoda Zientek powiedział kiedyś swoim towarzyszom po śląsku „jo pier.. wasze doktoraty, jo mam prawdziwa przedwojenna matura”); „mojej” matury nie zdałby na tróję dzisiejszy prymus. A Czarnek uważa, że to jeszcze za dużo… Przy okazji chce… ułatwić kariery nauczycielskie. Bo to pozwoli załatać dziury kadrowe. „Nie matura, lecz chęć szczera…” – pamiętamy, Czarnek, pamiętamy. A jest prosty pomysł: wycofać finansowanie rozmaitych rydzykoidów i skierować kasę na pensje nauczycielskie; zaraz się znajdą chętni. Oczywiście przy założeniu, że Czarnek… Co się tam będę wyrażał.
Bogdan Miś, matematyk, informatyk oraz wybitny polski dziennikarz prasowy i telewizyjny. Obecnie na emeryturze.



10 Responses to "„Nie matura, lecz chęć szczera…”- Pamiętamy Czarnek, Pamiętam"