
w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Fot. PZHL
Trenera Roberta Kalabera, który doprowadził do finału hokejowych mistrzostw Polski JKH GKS Jastrzębie, w tym roku czeka jeszcze jedno wielkie wyzwanie. Poprowadzi reprezentację Polski w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, do którego biało-czerwoni awansowali w świetnym stylu.
W dniach 26 – 29 sierpnia w Bratysławie reprezentacja Polski zmierzy się w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Pekinie z bardzo silnymi drużynami: Słowacją, Białorusią i Austrią. – Kwalifikacje olimpijskie to dla naszej kadry narodowej zdecydowanie najważniejszy turniej w tym roku i przywiązujemy do niego ogromną wagę
– mówi słowacki szkoleniowiec, który w ramach przygotowań zagra na turnieju w Słowenii, który nosi nazwę „Beat Covid-19” (Pokonać Covid-19). – Nazwa turnieju jest bardzo specyficzna, ale każdy z nas ma już dosyć koronawirusa – mówi. – To bardzo pozytywne, że Słoweńcy nas zaprosili, bo obsada zawodów jest bardzo mocna. „Beat Covid-19” ma zostać zorganizowany w dniach 15 – 21 maja w Ljubljanie. Poza gospodarzami naszymi rywalami będą: Austria, Francja, Korea Południowa i Rumunia. W rankingu światowym jedynie Rumunia jest niżej od nas, ale to też zespół, który ma w swoim składzie wielu dobrych graczy, występujących między innymi w lidze słowackiej. Będziemy mieli możliwość sprawdzenia się na tle drużyny austriackiej, z którą w sierpniu zagramy w kwalifikacjach olimpijskich. Nie wiemy jednak, w jakim składzie zagrają Austriacy. Turniej w Słowenii to będzie dla nas kluczowy sprawdzian przed sierpniowymi kwalifikacjami. Mam nadzieję, że naszych zawodników będą omijać kontuzje, bo wiadomo, że po sezonie ligowym hokeiści zmagający się z urazami przechodzą rehabilitacje. Chcemy wystawić najmocniejszy skład. W lipcu będzie zorganizowane zgrupowanie w Jastrzębiu, a później jeszcze w sierpniu przed kwalifikacjami – mówi Robert Kalaber. Na przełomie maja i czerwca w Rydze odbędą się mistrzostwa świata elity, w których wystąpią między innymi Słowacy i Białorusini, nasi rywale w kwalifikacjach olimpijskich. – Z uwagą będę śledził w telewizji mecze tych zespołów – mówi trener reprezentacji Polski. – Słowacy nie mieli w ostatnim czasie zgrupowań. Takie planowane jest po zakończeniu sezonu ligowego. Mają bardzo szeroką kadrę, wielu hokeistów gra w NHL, KHL, czy w lidze fińskiej, czeskiej. Na dzisiaj nie wiemy, w jakim składzie wystąpią w kwalifikacjach olimpijskich i czy wzmocnią ich zawodnicy z NHL. W przypadku Białorusi jest sporo znaków zapytania, bo w zespole doszło do przebudowy, wielu wiekowych graczy zakończyło kariery. Jestem bardzo ciekawy, jaki skład wystawią w mistrzostwach świata i jak wypadną w tym turnieju – mówi słowacki szkoleniowiec, który na co dzień prowadzi ekipę mistrza Polski, JKH GKS Jastrzębie. Trener reprezentacji Polski odniósł się też w kwesti limitu dla obcokrajowców w PHL. – Na pewno zagraniczni zawodnicy są potrzebni, pomagają w rozwoju młodych zawodników i wpływają na wzrost poziomu ligi, ale trzeba zachować równowagę. Jestem za tym, aby najpóźniej za rok został wprowadzony limit dla obcokrajowców, bo nie mamy w PHL zbyt wielu polskich zawodników, mało graczy występuje też za granicą. Musimy dążyć do tego, aby Polska Hokej Liga produkowała kadrowiczów. W sezonie 2019/20 kluby opowiedziały się za zniesieniem limitu obcokrajowców na trzy sezony, ale musimy zastanowić się wspólnie, przedyskutować, czy nie wprowadzić zmian wcześniej już od najbliższego sezonu 2021/22 – zakończył Robert Kalaber.


