Dlaczego te wysepki nie zniknęły?

Kontrowersyjne wysepki powstały kilka lat temu w ramach przebudowy ul. Jana Pawła II i mimo wielu skarg i petycji, nadal wkurzają kierowców. Fot. Paweł Galek

Mijają lata, a wysepki na ul. Jana Pawła II jak irytowały kierowców, tak irytują nadal. Ich kształt (wysokie krawężniki) i lokalizacja przyczyniły się do niejednej usterki auta. Kierowcy „gubią” tam kołpaki; uszkadzają koła, felgi, a bywa, że nawet i zawieszenia samochodu. Petycja, którą w sprawie likwidacji wysepek ponad półtora roku temu wystosowała grupa radnych, przepadła jak kamień w wodę.

Kontrowersyjne wysepki powstały kilka lat temu w ramach modernizacji ul. Jana Pawła II w Kolbuszowej. W październiku 2019 r. petycję w sprawie ich likwidacji złożyła grupa radnych miejskich. – Zróbmy tak, żeby było lepiej, żeby ludzie byli zadowoleni. Zrównanie tych wysepek z drogą nie byłoby jakimś wielkim kosztem, a powinno znacznie ułatwić życie kierowcom – postulował Krzysztof Wójcicki, wiceprzewodniczący rady.
Minęło ponad półtora roku, a wysepki jak wkurzały kierowców, tak wkurzają nadal. Wygląda na to, że petycja radnych zaległa gdzieś w czeluściach magistratu. Burmistrz Jan Zuba tłumaczy, że tematem zajmowała się Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej, Dróg i Transportu w magistracie, która pół roku temu przeszła na emeryturę.
– Ponadto mieliśmy bardzo trudną sytuację kadrową spowodowaną koronawirusem. Musieliśmy się również skupić na budżecie, na inwestycjach, które były w nim zapisane. Mamy nową panią kierownik tego referatu. Wrócimy do tematu – obiecał burmistrz.

Paweł Galek

2 Responses to "Dlaczego te wysepki nie zniknęły?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.