


„Lalka” Bolesława Prusa, „Ziemia Obiecana” Władysława Reymonta oraz wiersz „Strych” Beaty Obertyńskiej to utwory, do których musieli się odnieść zdający egzamin dojrzałości z języka polskiego na poziomie podstawowym. Jak oceniają maturę? – Według mnie, była łatwa. Teksty okazały się bardzo przyjemne, zadania również słyszymy od tegorocznej maturzystki. To jednak dopiero początek. Dziś absolwenci zmierzą się z matematyką na poziomie podstawowym, a po południu z historią muzyki. Sesja egzaminacyjna potrwa do 21 maja.
W tym roku z powodu epidemii oraz konieczności prowadzenia nauki na odległość egzamin dojrzałości przeprowadzany jest w oparciu o wymagania egzaminacyjne, a nie podstawę programową. Zdający muszą przystąpić do matury z języka polskiego, matematyki oraz języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym. Nie mają jednak obowiązku zdawania egzaminu na poziomie rozszerzonym z przedmiotu dodatkowego. Podobnie jak przed rokiem, zrezygnowano też z ustnej części. Zmierzą się z nią wyłącznie osoby, które muszą przedstawić ten w postępowaniu rekrutacyjnym na uczelnię zagraniczną.
Lektura z gimnazjum zaskoczeniem
Zgodnie z harmonogramem Centralnej Komisji Egzaminycyjnej, w pierwszym dniu matur abiturienci otworzyli arkusze z języka polskiego. Jak go oceniają? – Według mnie, egzamin był łatwy. Teksty okazały się bardzo przyjemne, zadania również. Jeden był o komizmie, więc w sumie na poprawę humoru – uśmiecha się Sabina Szetela, absolwentka Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie. – Jeśli chodzi o wypracowanie, wielu z nas nastawiało się na tematy z naturą, snami, społeczeństwem, a więc dosyć rozbudowane. Tymczasem jeden brzmiał „Czy ambicja ułatwia człowiekowi osiągnięcie zamierzonego celu”, a drugi: „Czy miasto jest wrogim czy przyjaznym miejscem dla człowieka?”. Ja wybrałam właśnie ten. Podany był fragment „Ziemi Obiecanej” Władysława Reymonta i trzeba było odwołać się do dwóch tekstów kultury – tłumaczy maturzystka.
Dużym zaskoczeniem dla tegorocznych zdających była analiza tekstu „Zemsty”. – Liczyłam na lekturę z gwiazdką z liceum, najbardziej „Pana Tadeusza”. Niestety, nie powtarzałam przed maturą utworu Fredry, więc trochę się zestresowałam, kiedy zobaczyłam ten fragment. Gdy jednak ochłonęłam, udało mi się wszystko napisać. Przygotowanie z gimnazjum nie poszło na marne śmieje się – Karolina Burda, absolwentka ALO.
W wypracowaniu postawiła na temat o ambicji. – Odwołałam się do „Lalki” oraz „Tanga” Sławomira Mrożka. Moim zdaniem, „Lalka” to najlepsza lektura, pełna motywów! Wystarczy przeczytać tę jedną książkę i można iść na maturę ze spokojną głową, bo możną ją wykorzystać niemal przy każdym temacie – przekonuje Karolina.
W opinii jej koleżanki, Karoliny Woźniak, wszystkie propozycje wypracowań były interesujące. – Bałam się analizy wiersza, bo trzeba się wstrzelić w klucz, ale pozostałe tematy były bardzo ciekawe. Chyba przez 5 minut zastanawiałam się, który wybrać, ponieważ oba mi się podobały. W końcu uznałam, że opiszę miasto. Wybrałam Ustęp w III części „Dziadów” pt. „Petersburg” – Adama Mickiewicza oraz „Lalkę” – mówi absolwentka ALO. Niewielki problem pojawił się przy czytaniu ze zrozumieniem.
Systematyczna nauka popłaca
A jak maturzystki oceniają przygotowanie do egzaminu dojrzałości w czasie pandemii? – Zajęcia z języka polskiego były na wysokim poziomie i bardzo dobrze rozwiązane w formie zdalnej. Powiedziałabym, że najlepiej ze wszystkich. Na pewno trzeba było powtórzyć lektury z pierwszej i drugiej klasy, a z powodu obecnej sytuacji mieliśmy na to mniej czasu – zaznacza Sabina Szetela.
– Osobom, które potrzebują nauki w formie tradycyjnej z pewnością było trudno. Ja jestem bardzo zmotywowana i jeżeli muszę się czegoś nauczyć, znajdę na to czas, więc dla mnie to nie był aż tak duży problem. Na pewno brakowało mi jednak rozmowy twarzą w twarz z nauczycielem – przyznaje Karolina Woźniak.
Karolina Burda wyznaje, że jeszcze 1,5 miesiąca temu denerwowała się maturą. – Z biegiem czasu oswajałam się tą myślą i dziś praktycznie w ogóle się nie stresowałam. Bardziej bałam się np. że nie zdążę, niż nie dam rady. Myślę, że jest to uwarunkowane tym, że przez 3 lata systematycznie się uczyłam i dziś mogłam się czuć pewnie – ocenia dziewczyna.
Reżim sanitarny podczas egzaminu nie był dla zdających dużym wyzwaniem, bo, jak mówią nasze rozmówczynie, noszenie maseczek, zachowywanie dystansu czy dezynfekcja rąk jest już rzeczywistością, w której żyją.
Maturzyści przystąpią jeszcze do matury z języka angielskiego i matematyki na poziomie podstawowym. Wszystkie z naszych rozmówczyń zamierzają zmierzyć się również z rozszerzonym angielskim. Sabina dodatkowo wybrała rozszerzenia języka polskiego oraz historii sztuki, Karolina Woźniak – z geografii, natomiast Karolina Burda – z języka polskiego i matematyki.
wk



2 Responses to "Matura inna niż zwykle"