Matura inna niż zwykle

Tegoroczne absolwentki ALO w Rzeszowie są bardzo zadowolone z tego, jak poszła im wczorajsza matura z języka polskiego. Na zdjęciu Karolina Burda.
Karolina Woźniak. Fot. Archiwum
Sabina Szetela. Fot. Archiwum

„Lalka” Bolesława Prusa, „Ziemia Obiecana” Władysława Reymonta oraz wiersz „Strych” Beaty Obertyńskiej to utwory, do których musieli się odnieść zdający egzamin dojrzałości z języka polskiego na poziomie podstawowym. Jak oceniają maturę? – Według mnie, była łatwa. Teksty okazały się bardzo przyjemne, zadania również słyszymy od tegorocznej maturzystki. To jednak dopiero początek. Dziś absolwenci zmierzą się z matematyką na poziomie podstawowym, a po południu z historią muzyki. Sesja egzaminacyjna potrwa do 21 maja.

W tym roku z powodu epidemii oraz konieczności prowadzenia nauki na odległość egzamin dojrzałości przeprowadzany jest w oparciu o wymagania egzaminacyjne, a nie podstawę programową. Zdający muszą przystąpić do matury z języka polskiego, matematyki oraz języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym. Nie mają jednak obowiązku zdawania egzaminu na poziomie rozszerzonym z przedmiotu dodatkowego. Podobnie jak przed rokiem, zrezygnowano też z ustnej części. Zmierzą się z nią wyłącznie osoby, które muszą przedstawić ten w postępowaniu rekrutacyjnym na uczelnię zagraniczną.

Lektura z gimnazjum zaskoczeniem

Zgodnie z harmonogramem Centralnej Komisji Egzaminycyjnej, w pierwszym dniu matur abiturienci otworzyli arkusze z języka polskiego. Jak go oceniają? – Według mnie, egzamin był łatwy. Teksty okazały się bardzo przyjemne, zadania również. Jeden był o komizmie, więc w sumie na poprawę humoru – uśmiecha się Sabina Szetela, absolwentka Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie. – Jeśli chodzi o wypracowanie, wielu z nas nastawiało się na tematy z naturą, snami, społeczeństwem, a więc dosyć rozbudowane. Tymczasem jeden brzmiał „Czy ambicja ułatwia człowiekowi osiągnięcie zamierzonego celu”, a drugi: „Czy miasto jest wrogim czy przyjaznym miejscem dla człowieka?”. Ja wybrałam właśnie ten. Podany był fragment „Ziemi Obiecanej” Władysława Reymonta i trzeba było odwołać się do dwóch tekstów kultury – tłumaczy maturzystka.
Dużym zaskoczeniem dla tegorocznych zdających była analiza tekstu „Zemsty”. – Liczyłam na lekturę z gwiazdką z liceum, najbardziej „Pana Tadeusza”. Niestety, nie powtarzałam przed maturą utworu Fredry, więc trochę się zestresowałam, kiedy zobaczyłam ten fragment. Gdy jednak ochłonęłam, udało mi się wszystko napisać. Przygotowanie z gimnazjum nie poszło na marne śmieje się – Karolina Burda, absolwentka ALO.
W wypracowaniu postawiła na temat o ambicji. – Odwołałam się do „Lalki” oraz „Tanga” Sławomira Mrożka. Moim zdaniem, „Lalka” to najlepsza lektura, pełna motywów! Wystarczy przeczytać tę jedną książkę i można iść na maturę ze spokojną głową, bo możną ją wykorzystać niemal przy każdym temacie – przekonuje Karolina.
W opinii jej koleżanki, Karoliny Woźniak, wszystkie propozycje wypracowań były interesujące. – Bałam się analizy wiersza, bo trzeba się wstrzelić w klucz, ale pozostałe tematy były bardzo ciekawe. Chyba przez 5 minut zastanawiałam się, który wybrać, ponieważ oba mi się podobały. W końcu uznałam, że opiszę miasto. Wybrałam Ustęp w III części „Dziadów” pt. „Petersburg” – Adama Mickiewicza oraz „Lalkę” – mówi absolwentka ALO. Niewielki problem pojawił się przy czytaniu ze zrozumieniem.

Systematyczna nauka popłaca

A jak maturzystki oceniają przygotowanie do egzaminu dojrzałości w czasie pandemii? – Zajęcia z języka polskiego były na wysokim poziomie i bardzo dobrze rozwiązane w formie zdalnej. Powiedziałabym, że najlepiej ze wszystkich. Na pewno trzeba było powtórzyć lektury z pierwszej i drugiej klasy, a z powodu obecnej sytuacji mieliśmy na to mniej czasu – zaznacza Sabina Szetela.
– Osobom, które potrzebują nauki w formie tradycyjnej z pewnością było trudno. Ja jestem bardzo zmotywowana i jeżeli muszę się czegoś nauczyć, znajdę na to czas, więc dla mnie to nie był aż tak duży problem. Na pewno brakowało mi jednak rozmowy twarzą w twarz z nauczycielem – przyznaje Karolina Woźniak.
Karolina Burda wyznaje, że jeszcze 1,5 miesiąca temu denerwowała się maturą. – Z biegiem czasu oswajałam się tą myślą i dziś praktycznie w ogóle się nie stresowałam. Bardziej bałam się np. że nie zdążę, niż nie dam rady. Myślę, że jest to uwarunkowane tym, że przez 3 lata systematycznie się uczyłam i dziś mogłam się czuć pewnie – ocenia dziewczyna.
Reżim sanitarny podczas egzaminu nie był dla zdających dużym wyzwaniem, bo, jak mówią nasze rozmówczynie, noszenie maseczek, zachowywanie dystansu czy dezynfekcja rąk jest już rzeczywistością, w której żyją.
Maturzyści przystąpią jeszcze do matury z języka angielskiego i matematyki na poziomie podstawowym. Wszystkie z naszych rozmówczyń zamierzają zmierzyć się również z rozszerzonym angielskim. Sabina dodatkowo wybrała rozszerzenia języka polskiego oraz historii sztuki, Karolina Woźniak – z geografii, natomiast Karolina Burda – z języka polskiego i matematyki.

wk

2 Responses to "Matura inna niż zwykle"

Leave a Reply

Your email address will not be published.