
Park Gwiezdnego Nieba w Bieszczadach to jedno z nielicznych miejsc na świecie, gdzie gołym okiem można oglądać gwiazdy wyglądające tak, jak setki lat temu, kiedy wpatrywał się w nie m.in. genialny astronom Mikołaj Kopernik. Takich zakątków, nieskażonych sztucznym światłem cywilizacji, jest niestety coraz mniej, dlatego, aby je chronić, powstają parki gwiezdnego, ciemnego nieba. Jeden z nich istnieje w Bieszczadach.
Bieszczady to zdecydowanie najlepsze miejsce, aby w pełnej krasie oglądać gwiazdy. Polsko-słowacko-ukraińskie pogranicze to jedno z nielicznych już zakątków na świecie i jedno z ostatnich w Europie, gdzie wciąż występuje prawdziwie ciemne niebo, zupełnie wolne od zanieczyszczeń sztucznym światłem naszej cywilizacji. Gołym okiem w pogodną, bezchmurną i, co ważne, bezksiężycową noc na bieszczadzkim niebie dostrzec można tysiące gwiazd, a przy sprzyjających warunkach szczęśliwcy mają szansę zobaczyć także Drogę Mleczną, galaktykę, w której znajduje się nasz Układ Słoneczny, widzianą jako jasną smugę okalającą niebo.
Ochrona przed „świetlnym smogiem”
Takie miejsca, jak to w Bieszczadach, są w dzisiejszych czasach ewenementem na skalę światową, bo prawdziwie ciemnych miejsc, nieskażonych „świetlnym smogiem” jest coraz mniej. Aby je chronić, powstają tzw. parki ciemnego nieba.
Inicjatywa ich tworzenia powstała w kanadyjskim rezerwacie Torrance Barrens, gdzie w 1999 roku powstał pierwszy tego typu park na świecie. Obecnie istnieje ich już ponad 30, większość w Ameryce Północnej, oraz kilkanaście w Europie.
Park ciemnego nieba to pewien obszar objęty ochroną przed zanieczyszczeniem sztucznym światłem. Takie obszary są odpowiednikiem rezerwatów chroniących wyjątkowo cenne przyrodniczo miejsca, z tym, że chronią niebo. Spełniają funkcje ochronne najciemniejszych zakątków naszej planety, gdzie środowisko nocne nie jest zaburzone przez sztuczne światło. Ciemność jest bowiem bogactwem naturalnym, a naturalne ciemności to jeden z ekologicznych zasobów, które wymagają ochrony. Z rezerwatów ciemności korzystają zwierzęta o nocnym trybie życia narażone na wyginięcie w nadmiernie oświetlonym środowisku. Sztuczne światło źle wpływa także na rozwój niektórych roślin.
Takie „rezerwaty ciemności”, podobnie jak klasyczne rezerwaty przyrody, pełnią nie tylko funkcje ekologiczne, ale również edukacyjne. Łączą ochronę ciemnego nieba z tworzeniem produktów turystycznych powiązanych z obserwacjami przyrody, w tym z astronomią.
Park Gwiezdnego Nieba
Od 2013 roku funkcjonuje w Bieszczadach, a dokładnie w Lutowiskach. Tu z inicjatywy pasjonatów przyrody i miejscowych samorządów powstał Park Gwiezdnego Nieba „Bieszczady”. Obejmuje on obszar Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz dwóch parków krajobrazowych: Cisniańsko-Wetlińskiego i Doliny Sanu. Jest to drugie tego typu miejsce w Polsce, obok Izerskiego Parku Ciemnego Nieba, i drugi pod względem wielkości park w Europie, po Brecon Beacons w Wielkiej Brytanii.
Wpisuje się on w obszar polsko-słowacko-ukraińskiego Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery „Karpaty Wschodnie”. Wspólnie z sąsiednim Parkiem Ciemnego Nieba „Połoniny” na Słowacji oraz Transkarpackim Parkiem Ciemnego Nieba na Ukrainie tworzą pierwszy na świecie potrójny rezerwat ciemnego nieba i największy w Europie spójny obszar ochrony nocnego nieba.
Jest to również obszar o najlepszej jakości nocnego nieba, z najmniejszym zanieczyszczeniem sztucznym światłem. Gołym okiem w bezchmurną noc można tam obserwować gwiazdy, które wyglądają tak, jak setki i tysiące lat temu.
Stąd najlepiej widać
Korzystanie z parku jest bezpłatne, bo jak głosi międzynarodowa deklaracja UNESCO: „ciemne niebo to kulturalne, naukowe i ekologiczne dziedzictwo ludzkości” i zgodnie z tą zasadą powinno być dostępne nieodpłatnie dla każdego człowieka. I tak też jest w Parku Gwiezdnego Nieba w Bieszczadach. Gwiazdy, gwiazdozbiory i galaktyki może tam podziwiać każdy chętny. Rozgwieżdżone niebo równie dobrze widoczne jest zarówno z punktów widokowych, parkingów, jak i górskich chat czy pól namiotowych – wszędzie tam, gdzie nie ma skupisk ludzkich i sztucznego światła.
Popularne wśród astroturystów miejsca to punkt widokowy na parkingu w Lutowiskach i parking na Przełęczy Wyżnej przy szlaku na Połoninę Wetlińską. Oba punkty znajdują się stosunkowo wysoko, dzięki czemu w obserwacjach rozgwieżdżonego nieba nie przeszkadza mgła. Do obserwacji wystarczy zwykła lornetka lub prosty teleskop.
Profesjonalne astropokazy
Można też wziąć udział w specjalnych pokazach astronomicznych organizowanych przez doświadczonych astronomów, którzy dysponują profesjonalnym sprzętem i fachową wiedzą. Są one jednak płatne. Ich koszt waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. W Bieszczadach organizacją takich wydarzeń zajmuje się Gospodarstwo Astroturystyczne „Gwiezdne Dolistowie” w Dwerniku koło Lutowisk.
Na obserwację gwiazd można też udać się do Chaty Socjologa, schroniska na paśmie Otrytu, przy którym znajduje się obserwatorium astronomiczne z teleskopem.
W Bieszczadach pokazy astronomiczne odbywają się od czerwca do końca października w każdą pogodną noc. Może wziąć w nich udział każdy chętny niezależnie od tego, jaki sprzęt obserwacyjny posiada i jaka jest jego wiedza z zakresu astronomii. Organizatorzy dysponują profesjonalnym sprzętem i wiedzą, którą chętnie się dzielą. Pomogą też zrobić profesjonalną pamiątkową fotografię gwiazdozbioru lub księżyca.
Tego typu wydarzenia cieszą się w sezonie ogromną popularnością. Aby zobaczyć rozgwieżdżone niebo, w Bieszczady przyjeżdżają turyści z najodleglejszych zakątków Polski. Astroturystyka staje się w ostatnich latach coraz popularniejsza. To świetna propozycja dla osób, które chcą wypocząć na łonie przyrody z dala od wielkomiejskiego zgiełku.
Sprawdź pogodę i fazę księżyca
Aby w pełni korzystać z uroków Parku Gwiezdnego Nieba w Bieszczadach, należy się do tego odpowiednio przygotować. Przede wszystkim sprawdzić pogodę, zachmurzone niebo może nam bowiem pokrzyżować plany i uniemożliwić obserwację. Występowanie chmur i mgieł trudno przewidzieć z dużą dokładnością, dlatego najlepiej korzystać z krótkoterminowych prognoz pogody.
Istotna, szczególnie w obserwacji Drogi Mlecznej, jest także faza księżyca – idealnie, jeśli uda nam się trafić na księżyc w nowiu. jest wtedy niewidoczny gołym okiem i nie doświetla nieba. Warto też sprawdzić godzinę wschodu i zachodu księżyca.
Pomocna aplikacja
Jeśli zdecydujemy się eksplorować bieszczadzkie niebo na własną rękę, pomocna może okazać się w tym specjalna aplikacja, która pomoże nam zlokalizować na niebie poszczególne gwiazdy, planety, konstelacje czy mgławice. Wybór aplikacji jest całkiem spory, od bardzo podstawowych, które za darmo ściągniemy na telefon, do zaawansowanych, za które trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych.
Warto też ciepło się ubrać, bo letnie noce w Bieszczadach bywają chłodne.
Martyna Sokołowska


