Spełniają marzenia

Dzięki specjalistom z RZO
Artur może zagrać w bilard. Fot. Archiwum RZO

Niepełnosprawna Martynka z Sanoka nareszcie może pływać. Filip z Łańcuta – jeździć na hulajnodze. Niewidomy Tomasz z Rzeszowa uczy się chodzić na protezie z czujnikiem odległości. Daniel z Krotoszyna odzyskuje sprawność dzięki mioelektrycznej protezie dłoni. Artur, mimo braku ręki, gra na gitarze i w bilard. Wszystko dzięki technikom z Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych.

Artur Erazmus z Wiewiórki (pow. dębicki) z niepełnosprawnością zmaga się od urodzenia. Ma problemy z poruszaniem się, szczególnie jeżeli musi pokonać dłuższe dystanse, oraz w zimie, gdy pod stopami jest ślisko. Mimo braku ręki i niedorozwoju prawej nogi nie zamyka się przed światem. Artur jeździ samochodem i pracuje. W Zakładzie Aktywności Zawodowej „Radość” zajmuje się grafiką komputerową oraz obsługą lasera. Z jego pomocą wycina różne cudeńka.
Artur jest pacjentem Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych od pięciu lat. Rzeszowscy specjaliści wykonywali już mu protezy obu brakujących kończyn. – O funkcjonalnej protezie ręki zacząłem myśleć, widząc, że w wielu ćwiczeniach na siłowni czy rehabilitacyjnych byłaby pomocna. Co prawda mimo braku ręki potrafię zawiesić się na drążku i podciągnąć nogę oraz protezę, ale chciałem poćwiczyć również hantlami, ale nie miałem jak ich trzymać – opowiada. Kiedy podczas jednej z wizyt w RZO zwierzył się specjalistom ze swoich planów i powiedział, że chciałby rozwijać swoje zainteresowania, a także ćwiczyć na siłowni, ortopedzi postanowili pomóc. – Jego hart ducha zmobilizował nas do działania – wspomina Mariusz Grela, szef RZO. Wyzwania podjął się Tomasz Kot, technik do zadań specjalnych. – Ledwie rozpoczęliśmy pracę nad uchwytem do gitary, pan Artur kupił instrument i zmienił ustawienie strun na drugą rękę tak, by struny na gryfie przyciskać zdrową dłonią, a protezą z piórkiem uderzać w nie – opowiadają.
Tomasz Kot wykonał aż trzy różne uchwyty: do gitary, do trzymania hantli oraz do gry w bilard. Teraz Artur może swobodnie korzystać z tego sprzętu. – Mogę spróbować swych sił w rzeczach, o których jeszcze kilka lat temu mogłem tylko marzyć – mówi z uśmiechem pan Artur. Uchwyty dla niego zostały wykonane za darmo. – Razem z panem Arturem pokazujemy innym pacjentom, że wiele barier można w życiu przełamać i pokonać – mówi Mariusz Grela. Teraz aktywny, mimo niepłenosprawności, mężczyzna marzy by grać na perkusji. Potrzebny jest uchwyt do trzymania pałeczki. – Tomek już myśli, jak zrealizować ten pomysł Artura. A ten nie zasypia gruszek w popiele i nie kryje, że… chciałby spróbować sił w takim sporcie motorowym, w którym niepełnosprawność nie będzie przeszkodą. – Najważniejsze, by mimo przeciwności iść do przodu – deklaruje Artur Erazmus – bo bardzo łatwo można „przespać” życie.
Obecnie w RZO 15 pacjentów testuje nowoczesne leje protezowe polskiej firmy z Lublina wykonane z najwyższej klasy medycznego silikonu. Materiał pozostaje miękki i elastyczny w każdych warunkach i temperaturze otoczenia, a co najwazniejsze gwarantuje maksymalny możliwy zakres ruchu w stawach.
Kolejnym ważnym wyzwaniem dla pacjentów RZO będą operacje polegające na wszczepieniu im w kości specjalnych śrub, do których mocuje się protezę. To poprawi komfort życia i ułatwi zakładanie czy zdejmowanie protez. Zabiegi zostaną wykonane w Krakowie prawdopodobnie jeszcze w maju.
Szansę na nowe życie dzięki specjalistom z RZO otrzymują też nasi niepełnosprawni bracia mniejsi. Ortopedzi wykonali protezę nogi dla srokatego kucyka Luisa z Brzegów koło Zakopanego i protezę nogi dla strusia, który mieszka w zagrodzie w Racławicach Śląskich. Dzięki nim labrador Trufla z Nowej Soli, owczarka Bella z Krakowa i kundelek z Tajęciny znów mogą biegać…

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.