Rynek strefą wolną od parkowania z włączonym silnikiem?

Kolbuszowski Rynek ma być strefą wolną od parkowania z włączonym silnikiem. Fot. Paweł Galek (2)

Wielu kierowców nie wyłącza silnika w samochodzie, parkując na kolbuszowskim Rynku, chcąc w ten sposób zaoszczędzić złotówkę za postój. Jest to o tyle częste, że radni wzięli sprawy w swoje ręce i pod tym właśnie kątem zmienili regulamin funkcjonowania strefy płatnego parkowania. Zastanawiają się również nad ustawieniem w centrum miasta tablic informujących o zakazie stawiania pojazdów z włączonym silnikiem.

Strefa płatnego parkowania na kolbuszowskim Rynku obowiązuje w dni robocze w godz. 9 –
-17. Stawka za każdą godzinę postoju wynosi złotówkę. Opłaty uiszczane są w trzech urządzeniach: dwóch we wschodniej części placu, jednym w zachodniej. Od początku funkcjonowania strefy jest możliwość darmowego parkowania na 30 minut.

Prawo do minuty?

Mimo tego zdarzają się sytuacje stawiania aut z włączonym silnikiem w celu zaoszczędzenia. Zazwyczaj kierowca pozostaje w środku. Jego pasażer w tym czasie robi zakupy, albo załatwia inną sprawę. Bywa i tak, że na widok kontrolera kierowca uruchamia silnik, mając w ten sposób alibi do niepłacenia. Do tej pory odbywało się to bezkarnie. Zmiana regulaminu korzystania ze strefy płatnego parkowania, którą radni miejscy uchwalili na ostatniej sesji, ma pozwolić na wyciąganie sankcji wobec tych osób. Czy oby na pewno? – Pytanie, czy znowu się nie zapętlimy, skoro kodeks drogowy pozwala zatrzymywać się przez jedną minutę z włączonym silnikiem – zastanawia się radny Mirosław Kaczmarczyk. – Jeśli kontroler trafi na jakiegoś „filozofa”, to skończy się na tym samym co zwykle. Czyli ktoś taki powie, że za minutę odjeżdża i nic mu nie zrobimy – przestrzega Kaczmarczyk.
Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej, tłumaczy, że parkowanie z włączonym silnikiem jest zabronione nie tylko na kolbuszowskim Rynku, ale też w całej Polsce. – Nie wolno tego robić nawet na własnej działce. Jeśli policja coś takiego zauważy, może wypisać mandat. Nie ma więc nad czym dyskutować. Przepis zakazujący parkowania z włączonym silnikiem jest jednoznaczny, pozostawał problem jego egzekwowania w naszej strefie. Myślę, że zmiana regulaminu korzystania z tego miejsca powinna go rozwiązać.

Może tablice informacyjne?

O krok dalej idzie radny Paweł Michno, który proponuje, aby centrum miasta ustanowić strefą wolną od parkowania z włączonym silnikiem. – Może należałoby ustawić tam tablice informacyjne, zakazujące takiego postoju. Dotychczas kierowcy mogli tłumaczyć się niewiedzą, kiedy będą takie tablice nie będzie z ich strony żadnych wymówek – postuluje.
Komendant Dzimiera nie mówi nie. – Prawo o ruchu drogowym nie przewiduje znaku zakaz parkowania z włączonym silnikiem. Jest przepis zakazujący takiego zachowania – zaznacza.
– Natomiast myślę, że nie stoi nic na przeszkodzie, gdyby na terenie strefy płatnego parkowania na Rynku pojawiły się tablice informacyjne. Na pewno nie jest to zabronione.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.