
Oddział Chorób Wewnętrznych choć formalnie nie został zamknięty, to od ponad roku go nie ma. Obecnie w jego miejscu funkcjonuje punkt szczepień przeciwko koronawirusowi, wcześniej były tam łóżka covidowe. Co dalej? Nasze źródła w Szpitalu Powiatowym w Kolbuszowej twierdzą, że trwają rozmowy w celu uruchomienia tam neurologii. Jeśli zakończą się one powodzeniem, likwidacja interny stanie się faktem.
Przypomnijmy, że od 1 listopada ub.r. przez ponad sześć miesięcy na Oddziale Chorób Wewnętrznych (drugie piętro w budynku szpitala) funkcjonowały łóżka covidowe. Obecnie odbywają się tam szczepienia przeciwko koronawirusowi. Co potem?
– Zróżnicowanie płac, które wystąpiło w niektórych działach – mam tu na myśli izby przyjęć, szpitalne oddziały ratunkowe i oddziały covidowe – spowodowały odpływ internistów do tych właśnie miejsc. To musimy przeczekać. Robimy wszystko co możemy. Rozmawiamy z lekarzami, ale oni mówią: na razie jest nam dobrze tu, gdzie jesteśmy, bo mamy dwa razy wyższe płace. Nie dziwię im się. Mam nadzieję, że wkrótce ta anormalna sytuacja przestanie istnieć i uda nam się to wszystko poskładać – mówił dyrektor szpitala, Zbigniew Strzelczyk.
Tymczasem nasi informatorzy w kolbuszowskiej lecznicy twierdzą, że aktualnie prowadzone są negocjacje w sprawie uruchomienia tam neurologii (dziedzina medycyny zajmująca się schorzeniami obwodowego układu nerwowego). Miałaby ona funkcjonować w miejscu interny, dla której oznaczałoby to ostateczny koniec. Jak słyszymy, nic nie jest jeszcze przesądzone, ale rozmowy trwają i podobno są w zaawansowanym stadium.
Paweł Galek


