Resort kultury przedstawił szczegóły zmodyfikowanej opłaty reprograficznej, którą docelowo obciążone zostaną podmioty wprowadzające na polski rynek urządzenia elektroniczne. Mowa o: komputerach, laptopach, tabletach, pendrivach, kartach pamięci czy czytnikach e-book. Eksperci podejrzewają, że finalnie więcej mogą zapłacić także konsumenci.
Jeszcze do niedawna mówiło się o opłacie od smartfonów, lecz dziś wydaje się, że nowa opłata reprograficzna akurat telefonów nie obejmie. Czym ona jest? Powstaje ustawa o uprawnieniach artysty zawodowego, która ma pomóc biedniejszym twórcom m.in. uregulować kwestię ubezpieczenia zdrowotnego czy spraw emerytalnych. Temat ten ma sfinansować właśnie tzw. opłata reprograficzna, którą zapłacą podmioty wprowadzające na polski rynek elektronikę.
Danina niejako istnieje już dziś, lecz jest archaiczna i obejmuje m.in. …kasety VHS czy kasety magnetofonowe. Ma zostać zmodyfikowana i trafią na nią m.in.: komputery stacjonarne, laptopy, tablety, pendrivy, karty pamięci, płyty CD, DVD, BluRa, dyski twarde, dyski SSD czy czytniki e-book. Opłata wyniesie około 4 proc. Niektóre sprzęty zostaną objęte wysokością na poziomie 2 proc. (e-booki), a niektóre na poziomie 1 proc. (papier kserograficzny).
Mimo że opłatę będą płacić większe podmioty, to niewykluczone, że finalnie odbije się ona na kieszeni przeciętnego Kowalskiego. Możliwe, że firmy będą chciały „odrobić” straty poprzez podwyżkę cen sprzętów. Mówi się nieoficjalnie, że podniesienie ceny objętych opłatą artykułów wyniesie około 40 zł od każdego wydanego tysiąca. Temat opłaty wzbudza kontrowersje. Wiele osób zastanawia się, dlaczego kupując komputera niejako ma płacić na utrzymanie …artystów. Do sprawy wrócimy.
Kamil Lech



One Response to "Przez opłatę reprograficzną zapłacimy więcej za elektronikę?"