Tak władza szuka haków na niepokornych

Fot. Archiwum

Krakowski sędzia Waldemar Żurek ma w piątek (28 maja) stanąć przed Sądem Dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie pod zarzutem „uchybienia godności sędziego”. Jak sędzia miał ową godność swego zawodu naruszyć? Ano 7 lat temu zakupił traktor (rocznik 1977) i nie zapłacił podatku od tej transakcji. Rzecz w tym, że wówczas obowiązywały przepisy, w myśl których od takich transakcji podatku się nie płaciło. Mimo to władza uznała, że to jest długo przez nią szukany „hak” na niepokornego wobec rządzących sędziego z Krakowa i skrupulatnie stara się wykazać, że Żurek zrobił coś nie tak.

Fiskus, jak się okazuje, nic jednak nie ma sędziemu do zarzucenia, zatem na Żurka w sprawie traktora władza „posyła” aż prokuraturę oraz CBA. Funkcjonariusze CBA pofatygowali się nawet w Bieszczady, by odwiedzić i przesłuchać w jego domu sąsiada Żurka, któremu ów zdążył już traktor sprzedać. Wysiłki władzy w próbach „wrobienia” sędziego z Krakowa można by nawet docenić, jednak mimo tychże, nadal nie miała nic, by próbować wykazać, że popełnił jakiekolwiek wykroczenie. Kwota podatku, którego Żurek nie zapłacił, bo nie musiał, wynosiła ok. 800 złotych. Nawet gdyby wówczas zarówno sędzia, jak i urząd skarbowy zapomnieli o tym podatku, to sprawa tego wykroczenia uległaby już 2 lata temu przedawnieniu. Jednak, jak wiadomo, ta władza nie odpuszcza, gdy ktoś jej podpadnie. Nie dało się Żurka wrobić w żadną aferę podatkową, to zdecydowano o postawieniu go przed sądem dyscyplinarnym za „uchybienie godności sędziego”.
emka

24 Responses to "Tak władza szuka haków na niepokornych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.