
Niespełna 2,5 minuty trwała walka wieczoru podczas gali Knockout Boxing Night 15, która w niedzielę odbyła się w hali na Podpromiu. Podczas niej pięściarz Stali Rzeszów, Łukasz Różański, posłał na deski Artura Szpilkę, zdobywając jednocześnie pas WBC International i otwierając sobie drogę do walki o pas mistrza świata WBC.
Mimo iż najważniejsza walka niedzielnego wieczoru zakończyła się w pierwszej rundzie, nie brakowało w niej emocji. Pięściarze aż 4 razy leżeli bowiem na deskach. Jako pierwszy w tarapaty wpadł Różański, który po ciosie Szpilki padł na ring. – Niepotrzebnie się napaliłem i nadziałem się na kontrę. Szkolny błąd zrobiłem na początku. I dostałem zje… od trenera – relacjonował później rzeszowianin. Nie był to jednak na tyle mocny „gong”, by rzeszowianin nie mógł kontynuować walki. Co więcej, najwyraźniej rozsierdzony takim obrotem sprawy niczym tornado ruszył na swojego rywala. Na efekty takiej „demolki” nie trzeba było długo czekać. Niesiony dopingiem ponad 2 tys. kibiców Różański zrewanżował się Szpilce i to on był teraz liczony. Nie pierwszy i nie ostatni raz w tej rundzie. Pochodzący z Wieliczki bokser leżał potem jeszcze dwukrotnie. Za ostatnim razem sędzia się zlitował i zakończył walkę. O tym, jak mocno oberwał Szpilka najlepiej świadczy fakt, że miał on olbrzymi problem z powrotem o własnych siłach do swojego narożnika. – Ma co chciał. Ubliżał mi przy mojej dziewczynie. Cwaniakował, cwaniakował. Wiadomo, jakie są zasady. Tak się nie robi – mówił po walce Różański, nawiązując tym samym do prowokacji, jakie jeszcze przed walką skierowane zostały pod jego adresem ze strony Szpilki. – Nie miałem stresu przed tą walką. Mam zarąbisty sztab, cudownych ludzi wokół siebie i wspaniałych kibiców – mówił rzeszowianin, dla którego było to 14. zwycięstwo w zawodowym ringu. Szpilka przegrał z kolei po raz 5. w swojej karierze, która znalazła się na poważnym zakręcie. Eksperci przekonują bowiem, że była to jego ostatnia zawodowa walka. Pytany o to Różański, odpowiedział w swoim stylu: – Nie obchodzi mnie to!
Niedzielny triumf boksera Stali Rzeszów otwiera teraz przed nim nową perspektywę, jaką z pewnością będzie prawdopodobna walka o mistrzostwo świata w nowej kategorii wagowej – bridge, czyli do 101,6 kg. – To pytanie do moich promotorów. Ja teraz chcę się cieszyć moim sukcesem, świętować mój sukces z rodziną, przyjaciółmi oraz znajomymi i napić się z nimi szampana – uciął temat swojej najbliższej przyszłości Łukasz Różański.
Zanim doszło do walki wieczoru, we wcześniejszych pojedynkach również nie brakowało emocji. W bratobójczym boju Mateusz Masternak pokonał Adama Balskiego, zdobywając pas IBF Intercontinental. W innej walce, której stawką był z kolei pas IBF Intercontinental, Paweł Stępień pokonał Denneba Diazę.
WYNIKI GALI KBN15
Kat. bridger o pas WBC International: Łukasz Różański (14-0, 13 KO) pokonał Artura Szpilkę (24-5, 16 KO) przez nokaut w 1. rundzie.
Kat. cruiser o pas IBF Intercontinental: Mateusz Masternak (44-5, 29 KO) pokonał Adama Balskiego (15-1, 9 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów (98-92, 99-91, 99-91).
Kat. półciężka o pas IBF Intercontinental: Paweł Stępień (15-0-1, 11 KO) pokonał Denneb Diaza (14-1, 11 KO) przez nokaut w 5. rundzie.
Kat. ciężka: Michał Choiński pokonał Bartosza Graczyka przez TKO w 1. rundzie.
Kat. ciężka: Szymon „TAXI Złotówa” Wrzesień pokonał Tomasza „Fit Dzik” Łomnickiego przez decyzję sędziów (30-26).
Kat. superpółśrednia: Piotr Biś (4-0, 2 KO) pokonał Sebastiana Wojtana przez jednogłośną decyzję sędziów (1-0, 1 KO).
Kat. cruiser: Artur Górski (2-0) pokonał Bartosza Barczyńskiego (3-4, 2 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów (39-37, 40-36, 39-37).
Kat. półśrednia: Pablo Mendoza (10-8, 9 KO) pokonał Damiana Kiwiora (8-2-1, 1 KO) przez nokaut w 2. rundzie.
Kat. półśrednia: Aleksander Bereżewski (2-0, 2 KO) pokonał Bronislava Kubina (20-27-2, 12 KO) przez TKO w 1. rundzie.
Kat półciężka – boks olimpijski: Sebastian Kusz pokonał Mateusza Bubicza przez decyzję sędziów.
Kat. półciężka – boks olimpijski na punkty: Kamil Lamczyk pokonał Klemensa Szczepaniaka przez jednogłośną decyzję sędziów.
Marcin Jeżowski



One Response to "Różański zmiażdżył Szpilkę!"