
Trwają prace nad łączeniem danych gromadzonych w różnych źródłach, m.in. z ZUS, GUS i punktów szczepień, gdzie zapisywano deklarowane kody pocztowe osób szczepionych. Na tej podstawie powstanie statystycznie istotna mapa, która pokaże odsetek zaszczepionych mieszkańców. Będą to dane uwzględniające miejsce zamieszkania, a nie jak dotychczas, miejsce zaszczepienia. Wszystko po to, by rząd mógł wywiązać się z danego słowa o nagradzaniu najlepiej wyszczepionych gmin.
I tak wiadomo, ile osób zaszczepiło się w Rzeszowie czy Przemyślu, czyli miastach na prawach powiatu lub w poszczególnych powiatach 31 maja raport szczepień był ze względów technicznych niedostępny). Nie wiadomo natomiast, ile osób zaszczepionych w Rzeszowie przyjechało doń z gminy: Tyczyn, Głogów Młp. czy Łańcuta. Tak samo jest w całym kraju; gminy dysponują danymi o liczbie szczepień, które niewiele mówią o liczbie zaszczepionych mieszkańców. Według zapowiedzi rządu, mapa z danymi o liczbie zaszczepionych mieszkańców z podziałem na województwa, powiaty i gminy będzie publicznie dostępna na stronie internetowej od ok. 10 czerwca i ma możliwie najdokładniej odpowiadać na pytanie o zaszczepioną populację na poziomie gminy. Ta informacja będzie kluczowa podczas rozstrzygania konkursu dla samorządów, w którym do wygrania są nawet 2 mln zł (dla pierwszych 500 gmin, które osiągną wskaźnik zaszczepienia 75 proc. po 100 tys. zł na gminę. Gmina, która uzyska najwyższy wskaźnik zaszczepienia w ramach 49 obszarów otrzyma 1 mln zł na dowolny cel. Ta gmina, która będzie miała największy wskaźnik zaszczepienia w skali Polski otrzyma dodatkowo 2 mln zł). W dodatku gminy, a właściwie pracownicy ośrodków pomocy społecznej, na mocy decyzji wojewody będą musiały kontaktować się telefonicznie z mieszkańcami powyżej 70. roku życia, by tych niezaszczepionych zachęcić do przyjęcia zastrzyku. Włodarze gmin pytają jednak, do kogo mają trafiać? Nie tylko tego nie wiedzą, a nawet gdyby, to czy tu nie obowiązuje RODO? – Pozostaje nam chyba docieranie do wszystkich potencjalnie uprawnionych – komentuje Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich.
Mieszane uczucia
Sam pomysł nagradzania gmin za promocję szczepień budzi mieszane uczucia. jestem zwolenniczką szczepień i sama się zaszczepiłam, ale nie mam medycznego wykształcenia, jak mam namawiać do szczepień swoich podopiecznych, a jeżeli czyjaś babcia czy mama będzie mieć powikłania po szczepieniu, jak ja się będę czuła w stosunku do rodziny, która mi powie, że moim obowiązkiem jest podanie jej obiadu czy wyprowadzenie na spacer, a nie agitacja w sprawie szczepień – mówi jedna z opiekunek. Samorządy podnoszą też inny problem. Brak gwarancji dostaw, zmniejszanie zamawianej liczby dawek lub odwoływanie dostaw skutkujące przesuwaniem terminów, które może wpływać na negatywne nastawienie do szczepień wśród mieszkańców. Z tego powodu z realizacji szczepień rezygnuje też część lekarzy rodzinnych.
Anna Moraniec



4 Responses to "Muszą wiedzieć, komu dać nagrodę"