Konrad Fijołek w specjalnym wydaniu „Sumy Karysia”

Konrad Fijołek w „Sumie Karysia” musiał się zmierzyć z wieloma pytaniami, dotyczącymi przyszłości Rzeszowa. Fot. Archiwum

Niedzielna (6 czerwca) „Suma Karysia” była szczególna, bo gościł w niej kandydat na włodarza Rzeszowa, Konrad Fijołek. Nie był jednak sam, a pytania zadawały mu takie sławy, jak Agnieszka Holland czy Zbigniew Hołdys. Spotkał się też online ze swoim dawnym wykładowcą Dariuszem Wojakowskim, ale także „przepytała” go w kwestii zatrzymania w Rzeszowie młodych ludzi studentka Patrycja Chmiel. Nie zabrakło też Olgierda Łukaszewicza oraz Macieja Badrejczuka, a także: Grażyny Bochenek, Ireny Paterek, Elżbiety Łukcijewskiej, Kingi Łozińskiej no i oczywiście samego Jakuba Karysia.

O Konradzie Fijołku nieco przekornie mówi się, że jest on kandydatem… nudnym. – Żadnych kochanek, żadnych skandali, nic ciekawego – żartował z udawanym żalem Kuba Karyś. – Bardzo przepraszam za to, że jestem nudny – podchwycił żart K. Fijołek. – Ale w dzisiejszych szalonych czasach ta nuda jest moją receptą na życie – dodał. Potem żarty się skończyły, ale nudno nie było. Do rozmowy online włączyła się wybitna reżyserka, Agnieszka Holland. – Byłam w Rzeszowie kilka razy i uważam, że jest to wspaniałe miasto o ogromnym potencjale, także w dziedzinie kultury – podkreśla A. Holland. – Jako osoba związana ze sztuką, głównie filmową, chciałam pana zapytać, co jako prezydent miasta chciałby pan zrobić w kierunku uczynienia z Rzeszowa miejsca spotkań kulturalnych? – zapytała. – Nie mam okazji mówić o tym w debatach, bo one zwykle są bardzo polityczne – zastrzegł K. Fijołek. – Na razie uczyniłem pierwszy krok do tego, by w rzeszowskiej kulturze więcej się działo, zaprosiłem do dialogu naszych miejscowych ludzi kultury – zdradził Fijołek. – Właśnie po to, by uwolnić ten potencjał kulturalny, który w naszym mieście jest! Marzy mi się, by połączyć te potencjały: nasz lokalny, rzeszowski z krajowym, a nawet światowym – nie ukrywał kandydat na włodarza Rzeszowa.

Sentymentalne spotkanie

Potem był czas nieco sentymentalnego spotkania, bo do „Sumy Karysia” dołączył dr hab. Dariusz Wojakowski, socjolog, obecnie prodziekan ds. studenckich krakowskiej AGH, kiedyś natomiast wykładowca w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie, którą ukończył właśnie Konrad Fijołek. – Potwierdzam że pan Konrad ma „papiery” na to, by być prezydentem Rzeszowa – zadeklarował z uśmiechem prof. Wojakowski. Panowie nieco powspominali dawne czasy, ale już za chwilę Konrad Fijołek został „wywołany do tablicy” przez Patrycję Chmiel, dziennikarkę i studentkę prawa, która miała doń bardzo ważne pytanie: Co zrobić, by młodzi ludzie spoza Rzeszowa, studiujący tu, po studiach zostawali w tym mieście i nim wiązali swą przyszłość? – Musimy stworzyć ofertę dla studentów kierunków humanistycznych, tak by także dla nich pozostanie w Rzeszowie po studiach było perspektywistyczne i atrakcyjne – podkreślił Konrad Fijołek. – Pandemia nam w tym trochę przeszkodziła, ale nadrobimy to – zapewnił. – W Rzeszowie będzie miejsce nie tylko dla absolwentów kierunków technicznych i będą dla nich także miejsca pracy.

Autentyczna troska o miasto

Konrada Fijołka w wyścigu do fotela włodarza Rzeszowa dopingował także guru polskiej sceny muzycznej i od dawna już znakomity komentator sceny politycznej, Zbigniew Hołdys, którego ojciec, jak zdradził Kuba Karyś, urodził się w podrzeszowskiej Dylągówce. – Widzę w Konradzie autentyczną troskę o miasto, o ludzi, o tę małą ojczyznę – mówiła z kolei europosłanka z Podkarpacia, Elżbieta Łukacijewska, dodając, że: – Widzę też dbałość o to, by stolica Podkarpacia była po prostu europejska. – Wielu ludzi właśnie w panu widzi tego, kto poprowadzi dalej to miasto – zwrócił się do Fijołka wybitny aktor, Olgierd Łukaszewicz.
– Ja wierzę, że pan potrafi poradzić sobie z kierowaniem tego miasta ku lepszemu, nawet w tych trudnych warunkach, jakie są teraz – dodał. O tym, że to właśnie K. Fijołek będzie najlepszym prezydentem Rzeszowa przekonana jest też Grażyna Bochenek, była już dziś dziennikarka Polskiego Radia Rzeszów i znawczyni kinematografii polskiej i światowej i dała temu wyraz w „Sumie Karysia” wyrażając nadzieję, że pod rządami Fijołka uda się w Rzeszowie zorganizować festiwal filmowy. Himalaista Maciej Badrejczuk z kolei wypytywał K. Fijołka, czy w hali Podpromie będzie można wreszcie liczyć na ściankę wspinaczkową, gdy ten zostanie włodarzem Rzeszowa.
W „Sumie Karusia” pojawiło się jeszcze kilkoro innych znakomitych gości online i pojawiło się też wiele słów poparcia dla K. Fijołka, ale także wiele pytań. Konrad Fijołek zatem, mimo bardzo miłej atmosfery, łatwo nie miał, ale poradził sobie, jak zwykle zresztą, dobrze. Teraz przez nim ostatnie dni kampanii i ważny „egzamin” już 13 czerwca.

Monika Kamińska

45 Responses to "Konrad Fijołek w specjalnym wydaniu „Sumy Karysia”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.