
BIESZCZADY. Długi czerwcowy weekend ściągnął na bieszczadzkie szlaki tysiące turystów. Mimo że w górach było tłoczno, jak informują ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR, było też wyjątkowo bezpiecznie. Piękna pogoda sprawiła, że w Bieszczadzkim Parku Narodowym zaroiło się od turystów. – Ludzi było naprawdę sporo – potwierdza Arkadiusz Kawalec, ratownik Bieszczadzkiej Grupy GOPR. Na szczęście, tym razem okazał się to wyjątkowo bezpieczny weekend. – Interweniowaliśmy zaledwie dwa razy. W czwartek wieczorem ratownicy ze stacji ratunkowej w Cisnej zostali zadysponowani do Rabego koło Baligrodu do mężczyzny, u którego wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Niestety, nie udało się go uratować. Kolejny wyjazd odnotowaliśmy w sobotę do kobiety skarżącej się na ból brzucha, która znajdowała się w lesie w okolicach Mucznego. Ostatecznie kobiecie pomogli funkcjonariusze straży granicznej, którzy dotarli do niej szybciej – relacjonuje ratownik.
Warunki turystyczne w Bieszczadach są aktualnie bardzo dobre. – Jest ciepło, słonecznie, w dolinach bezwietrznie, na połoninach wieje lekki wiatr – informuje ratownik i dodaje: – Miejscami mogą wystąpić burze, dlatego radzimy turystom, aby przed wyjściem w góry sprawdzili aktualną prognozę pogody i odpowiednio przygotowali się do wędrówki.
ms



2 Responses to "Tłoczno, ale bezpiecznie"